czwartek, 22 lutego 2018

Cena instynktu macierzyńskiego

Moi drodzy dziś porozmawiamy o instynkcie macierzyńskim. U większości kobiet instynkt ten zaczyna kształtować się już w okresie dzieciństwa. Pamiętacie, kiedy, jako małe dziewczynki bawiłyśmy się lalkami, wyobrażając sobie, że są to nasze małe córeczki? Czesałyśmy je, karmiłyśmy i tuliłyśmy w ramionach, zapewniając o naszej wielkiej miłości. W dorosłym życiu najczęściej nasza dziecięca zabawa  staje się rzeczywistością. Zakładamy rodziny, stajemy się matkami i otaczamy opieką i miłością nasze dzieci, które stają się dla nas całym światem. Niestety nie zawsze wszystko układa się tak, jak wyglądało to kiedyś w naszych marzeniach. Czasami bowiem los, decyduje za nas i niedane jest nam zostać rodzicem. Dziś chcę opowiedzieć Wam historię kobiety, która bardzo pragnie zostać matką i wypełnić pustkę w swoich ramionach, w których chce kołysać swoje maleństwo.

Kat, główna bohaterka książki Louise Jensen pt. „Surogatka” wraz z mężem Nickiem tworzą szczęśliwe małżeństwo. Do pełni szczęścia brakuje im tylko dziecka, które swoją obecnością wypełni ich życie. Małżonkom pomimo wielu starań nie udaje się doznać daru rodzicielstwa. Każda kolejna porażka, kosztuje ich tak wiele cierpienia, bólu i rozczarowań, iż są bliscy rezygnacji ze swojego marzenia. Pewnego dnia jednak, w życiu Kat pojawia się Lisa, przyjaciółka z dzieciństwa, która chce podarować Kat najcenniejszy dar. Kiedy dowiaduje się, że nasza bohaterka nie może mieć dzieci, proponuje jej surogację. Mimo że drogi kobiet rozeszły się już blisko dziesięć lat temu, Kat z ogromną wdzięcznością i miłością przyjmuje ten bezcenny prezent. Ma nadzieję, że od tej pory, życie jej rodziny będzie pełnią szczęścia.
Nic bardziej mylnego. Z biegiem czasu okazuje się, że wraz z pojawieniem się w jej domu Lisy wróciły koszmary z przeszłości. Przeszłości, przed którą kobieta próbowała uciec. Mroczne duchy wróciły. Co więcej, okazuje się, że Lisa, nie jest do końca z nią szczera. Na jej dotychczas idealnym życiu pojawiają się rysy. Kochający mąż nagle zaczyna zachowywać się podejrzanie. Kat czuje się skołowana, nie wie komu ufać, a komu już nie. Sama również nie czuje się już bezpieczna we własnym domu. Targają nią sprzeczne uczucia. Mimo że jest ogromnie podekscytowana perspektywą posiadania dziecka, jest bliska niemalże obłędu. Czy, szlachetny czyn lisy w istocie jest szlachetny? Oraz, czy na pewno podyktowany jest on miłością do przyjaciółki, tego już Wam nie zdradzę.
Kat wie, że nie może już dłużej uciekać przed tym, co kiedyś nieodwracalnie zniszczyło jej życie. W przeciwnym razie ona i jej rodzina są w niebezpieczeństwie. Musi ocalić najbliższych.

Surogatka” to wspaniały thriller psychologiczny, który zgodnie z zapowiedzią umieszczoną na okładce książki, trzyma w napięciu do ostatniej strony. Nie mogłam się od tej historii oderwać. Pochłonęłam ją w mgnieniu oka z mocno bijącym sercem. Zazwyczaj czytałam późnymi wieczorami. Mrok panujący za oknem dodatkowo potęgował poczucie napięcia i lęku o to, co za chwile się wydarzy podczas lektury. W tej książce wszystko jest idealnie dopasowaną całością. Każdy choćby z pozoru mało istotny element pełni w całej fabule istotną rolę.

Jeśli chodzi o kreację samych bohaterów, jest oda dopracowana z niezwykłą starannością. Każda postać odgrywa istotną rolę w całej historii opisanej na kartach tego utworu. Muszę przyznać, że na początku Nick i Lisa nie zaskarbili sobie mojej sympatii jednak dzięki zabiegowi retrospekcji wydarzeń mających miejsce w przeszłości zarówno Kat i Lisy, tak aby czytelnik mógł sobie dokładniej wyobrazić i zrozumieć okoliczności następstw ich pewnych zachowań i czynów, było mi łatwiej ich zrozumieć. Każde z nich nie miało w życiu łatwo.

Lektura tej książki daje do myślenia. Czasami bowiem siła naszych pragnień jest tak wielka, że przeradza się w niszczącą moc. Staje się naszą obsesją, dla której spełnienia, jesteśmy w stanie dopuścić się najokrutniejszych nawet czynów. Ale czy naprawdę warto?


Ze swej strony gorąco zachęcam Was moi kochani do sięgnięcia po „Surogatkę”. To świetna książka dla każdego, Fani twórczości autorki będą zachwyceni, a tych, dla których „Surogatka”, jak w moim przypadku będzie pierwszym spotkaniem z piórem Louise Jensen, zapewniam, że po lekturze dopiszą nazwisko autorki do listy ulubionych autorów. Pokochałam jej styl pisania, umiejętność budowania napięcia oraz profesjonalizm, który dostrzega się w każdym zdaniu od początku do końca.
Przyznaję, że próbowałam przewidzieć zakończenie całej historii, ale to, co autorka zaserwowała swoim czytelnikom na ostatnich stu stronach „Surogatki”, zupełnie mnie zaskoczyło, co dla mnie jest ogromnym plusem.

Na zakończenie chcę serdecznie podziękować wydawnictwu Burda książki za egzemplarz recenzencki i godziny wspaniałej lektury.