sobota, 27 stycznia 2018

Vita est bella - życie jest piękne!


Moi kochani dziś pragnę zwrócić Waszą uwagę na bardzo udany debiut literacki Natalii Murawskiej pt „Życie jest piękne”. Jak wiecie bardzo często sięgam po książki traktujące o chorobach i cierpieniu. Wynika to z tego, iż uważam,że tak trudne tematycznie książki zawsze nas czegoś uczą. Dlatego też kiedy czytając opis książki Natalii Murawskiej dowiedziałam się,że będzie to historia nastolatki chorującej na białaczkę, wiedziałam,że muszę ją przeczytać. Moje pragnienie spełniło się dzięki autorce i wydawnictwu Novae Res, za co serdecznie dziękuję.
Przystępując do lektury byłam przygotowana na bolesną i trudną historię, która może przytłaczać ogromem cierpienia i rozpaczy. Jakież było moje ogromne,pozytywne zaskoczenie kiedy przekonałam się, że mimo powagi tematu z jakim postanowiła się zmierzyć autorka na kartach tej niezwykłej książki odnajdziemy wiele nadziei, wiary, oraz pięknych wartości jakimi są przyjaźń i miłość.

Siedemnastoletnia Cornelia jest nastolatką jakich wiele. Wiedzie typowe dla osób w swoim wieku życie. Ma wspaniałą rodzinę na którą zawsze może liczyć. Jak każda młoda dziewczyna snuje mnóstwo planów i marzeń na przyszłość. Przed nią całe życie. Pewnego dnia z ust lekarza pada słowo białaczka. Słowo, które rozbrzmiewa echem w jej głowie brzmi jak wyrok. Nagle, życie traci sens. Już nic nie ma znaczenia,Wszystkie marzenia legną w gruzach. Na szczęście w życiu naszej bohaterki jest ktoś, kto nigdy nie zawodzi i wspiera bez względu na wszystko. Natalie, przyjaciółka od serca. Dziewczyna jawi się jako osoba silna i przebojowa. Jej sposobem na życie jest flirt i przypadkowe kontakty z mężczyznami. Jednak nie oceniajcie jej z góry, bowiem jest to tylko maska pozorów. Natalie przeszła naprawdę dużo w swoim życiu. Została skrzywdzona przez najbliższych i pozostawiona samej sobie. Jeśli zajrzymy pod maskę, którą przywdziewa każdego dnia, zobaczymy kruchą dziewczynę pragnącą ciepła i miłości.

Zarówno Cornelia, jak i Natalie tracą wiarę w to, że pomimo tego,że życie mocno je doświadcza przed nimi jest jeszcze wiele pięknych chwil. Do momentu aż w życiu każdej pojawia się szansa na miłość. Bardzo piękną prawdą jest fakt,że nadzieją dla każdego człowieka jest drugi człowiek. Obie młode kobiety nie mają łatwo. Czy zła passa przeminie?, czy po burzy przyjdzie słońce? Przekonacie się podczas lektury.

Autorka wykreowała dla swoich bohaterek życie, któremu trudno byłoby sprostać nawet dorosłej osobie, a co dopiero wkraczającym w życie osobom. To z czym muszą się zmierzyć to bezwzględna lekcja szybkiego dorastania. Decyzje i wybory, których zmuszone są dokonać zaważą na całym ich życiu. Przekonacie się, często bywa tak, iż żaden wybór nie jest tym, jakiego chcielibyśmy dokonać. Jedyne,co możemy zrobić to wybrać mniejsze zło.

Jak wspomniałam na wstępie mojej recenzji miałam nadzieję,że czytając „Życie jest piękne” wyniosę z niej coś dla siebie i tak właśnie się stało. Często zapominamy o tym,że bez względu na to, w jak trudnym momencie życia się znajdujemy i jak bardzo mocno daje nam ono w kość nie możemy zapominać o tym,że jest ono wyjątkowe i cieszyć się każdą jego chwilą. Jeśli znajdujecie się na życiowym zakręcie i nie dostrzegacie dla siebie przeszłości nie myślcie o tym, co będzie kiedyś,żyjcie tu i teraz, gromadźcie wspomnienia i piękne chwile. Chwytajcie dzień bo nic nie jest dane nam na zawsze.

Mimo,że dzieło Natalii Murawskiej to książka młodzieżowa z pełnym przekonaniem gorąco zachęcam również dorosłych, aby zdecydowali się po nią sięgnąć. Jest to piękna, poruszająca książka o przyjaźni, miłości, walce o życie i szczęście. Piękne przesłanie książki sprawi,że po zakończeniu czytania zaczniecie bardziej doceniać wasze życie, dostrzegać jego piękno i cieszyć się małymi rzeczami.

Mam nadzieję,że autorka już pracuje nad nową książką bo ja czekam na nią z niecierpliwością.

Na zakończenie mam do was pytanie, czy w waszym życiu wydarzyło się coś, co pozwoliło wam dostrzec jego piękno i wyjątkowość?