Jednym z podstawowych, a zarazem najważniejszych obowiązków i powinności każdego rodzica wobec dziecka jest zapewnienie mu bezpieczeństwa. Już od momentu poczęcia musimy dbać o nie i chronić tę bezbronną istotkę. To w ramionach rodziców dziecko powinno czuć się najbezpieczniej, bo przecież rodzic nie pozwoli, aby jego dziecku stała się krzywda. Wszyscy doskonale wiemy, że tak właśnie powinno to wyglądać. Niestety realia życia bywają okrutne i często bywa tak, że to rodzice są właśnie tymi osobami, które najbardziej narażają dzieci.
Dziś za sprawą książki Pani Agnieszki Pietrzyk „Porwanie”, którą miałam przyjemność recenzować dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta strona, za co bardzo dziękuję, opowiem Wam moi kochani o sytuacji, kiedy dziecko staje się sposobem na świetny biznes.
Główny bohater powieści, Seweryn jest ojcem dwójki wspaniałych dzieci i idealnym mężem. Jego jedynym, a zarazem największym zmartwieniem są problemy finansowe jego firmy. Ale przecież z każdej sytuacji jest jakieś wyjście i mężczyzna właśnie je znalazł. Spotkanie z dawnym kolegą ze studiów owocuje planem niemalże idealnym. Obaj mężczyźni decydują się upozorować porwanie kilkuletniego syna Seweryna, Tymka, dla okupu. Mężczyzna wierzy, że wszystko ułoży się po jego myśli. Synowi przecież nic nie grozi, bo tak naprawdę nie ma żadnego porwania, a jego brat Robert na pewno zapłaci okup. Ponieważ nie ma własnych dzieci, bardzo kocha swojego bratanka i zrobi wszystko, aby bezpiecznie wrócił do domu. Pieniądze to, dla niego żaden problem, w przeciwieństwie do Seweryna, interesy świetnie mu idą, Jest właścicielem wspaniale prosperującego tartaku. Kiedy wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami mężczyzny, nagle ten misterny plan zaczyna się rozpadać. Okazuje się, że ktoś inny rzeczywiście porwał chłopca i milczy. Nie chce pieniędzy, nie wysuwa żadnych innych żądań. Kto i dlaczego porwał chłopca? Na to i wiele innych pytań wspólnie z czytelnikiem starają się, znaleźć odpowiedz komisarz Kamil Soroka i prokurator Milena Łapicka- Król. Dla kobiety sprawa ta będzie trudna nie tylko ze względów zawodowych, ale również osobistych, ponieważ przywoła bolesne przeżycia. Czy tej parze uda się sprowadzić Tymusia bezpiecznie do domu, a może jest już za późno? Tego dowiecie się oczywiście podczas lektury.
Od razu jednak uprzedzam Was, byście nie starali się od razu być szybsi od samej policji, ponieważ zaryzykuje i założę się z Wami, że nie wielu czytelnikom uda się odgadnąć kto stoi za porwaniem dziecka i jakie pobudki tą osobą kierowały, że zdecydowała się na tak straszny czyn. Owszem nie przeczę, że wielokrotnie będziecie mieli wrażenie, że już jesteście o krok od rozwiązania zagadki tajemniczego zniknięcia syna Seweryna Maja, a nawet będziecie pewni niemalże w stu procenta, że wiecie, kto stoi za tym porwaniem. Jednak będą to tylko pozory, którym podobnie, jak ja dacie się zwieść.
W tej książce bowiem nie ma oczywistych odpowiedzi i rozwiązań. Autorka jest mistrzynią manipulowania czytelnikami. Podrzuca nam fałszywe tropy, wodzi nas za nos, jednocześnie nie pozwala akcji ani na chwilę zwolnić. W tej historii tak wiele się dzieje, że trudno złapać oddech, Na jaw wychodzą nowe fakty i brudy z życia całej rodziny Majów, które do tej pory ukrywali przed pozostałymi członkami rodziny, a o których oni sami woleliby zapomnieć. Przemilczana prawda, tylko jeszcze bardziej komplikuje całą sprawę. A Ty biedny czytelniku czytasz i jesteś kłębkiem nerwów. Wielokrotnie wyprowadzony przez autorkę w pole, nie wiesz już komu ufać, a komu nie. Komu współczuć, a kogo udusić własnymi rękoma.
Ta książka jest genialna. Autentyczność tej historii sprawia, że często zadajemy sobie pytanie, jak my sami zachowywalibyśmy się, będąc w podobnej sytuacji? Dzięki poczuciu autentyczności również jeszcze bardziej potęguje się w nas napięcie, adrenalina kipi w żyłach. Jestem pod ogromnym wrażeniem talentu twórczego Pani Agnieszki. Wykreować tak perfekcyjną i dopracowaną fabułę, to nie lada sztuka. Bohaterowie również są niemal trójwymiarowi. W tej książce nie ma miejsca na zbędne elementy. Tu wszystko składa się we wspaniałą całość, a każdy bohater występujący na kartach tej książki perfekcyjnie spełnia wyznaczoną mu rolę.
Cóż mogę więcej napisać. Powiem wprost, Po prostu MUSICIE przeczytać tę książkę. Jeśli tego nie zrobicie, popełnicie ogromny błąd, pozbawiając się możliwości spędzenia z tą książką kilku niezapomnianych godzin pełnych emocji, których nie da się opisać słowami.
W moim prywatnym rankingu ta książka na pewno znajdzie się na liście najlepszych książek roku. Swoją drogą, gdybym miała taką możliwość, zapytałabym Panią Agnieszkę, jak przygotowywała się do napisania tej książki? I jak udało Jej się zrobić to tak perfekcyjnie. Tyle jeszcze chciałabym Wam o tej książce powiedzieć, abyście nie przeszli obok niej obojętnie, ale nie potrafię znaleźć odpowiednich słów. Właśnie przed chwilą skończyłam czytać tę książkę i emocje po lekturze ciągle jeszcze mną targają. Na pewno jeszcze długo będę myślała o tej publikacji i o tym, co przeoczyłam, co umknęło mojej uwadze, a może, co zbagatelizowałam, że nie udało mi się samodzielnie rozwiązać zagadki. Z pewnością wrócę do tej pozycji jeszcze nie raz.