sobota, 23 czerwca 2018

Kalejdoskop kłamstw.

Kochani, dziś porozmawiamy o tym, jak pojawiając się przez przypadek w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, możemy stać się ofiarą. Jedna chwila może być początkiem lawiny zdarzeń, które zniszczą nam życie. W takiej właśnie sytuacji znalazł się główny bohater książki T. M. Logana „Kłamstwa”.

Pewnego dnia Joe Lynch staje się świadkiem kłótni pomiędzy swoją żoną, a ich wspólnym znajomym Benem. Wiedziony troską o żonę postanawia interweniować. Między mężczyznami dochodzi do szarpaniny. Nie wygląda to groźnie, jednak to, tylko pozory, ponieważ jeden cios sprawia, że Ben upada i przestaje się ruszać. To, co dzieje się później jest wręcz niewiarygodne. Nagle przyjaciel znika z miejsca wypadku a szczęśliwe i poukładane życie Joego zamienia się w koszmar.
Za pomocą mediów społecznościowych, ktoś próbuje go zniszczyć. Świat mężczyzny legnie w gruzach. Teraz musi walczyć o odzyskanie swojego dobrego imienia. Nie jest to łatwe, ponieważ przy okazji problemów naszego bohatera na światło dzienne wychodzą sekrety jego ukochanej żony Mel. To, czego dowiaduje się o niej mężczyzna, jest dla niego druzgoczące. Już wie, że od początku jego wspaniała małżonka była tylko dobrą aktorką. Czuje się jak w pułapce. Wszystko, w co wierzył i kochał, było jedynie kalejdoskopem kłamstw. Komu teraz ufać i co robić, jeśli praktycznie każdy w bardzo prosty sposób, bez wychodzenia z domu może tylko przy pomocy komputera, internetu i telefonu wrobić go w coś, czego nie zrobił?
Na to pytanie wspólnie z bohaterem książki znajdziecie odpowiedź podczas lektury.

Muszę przyznać, że czytając tę książkę, czułam się, jak w programie „Mamy cię”. Wszystko, o czym czytamy na kartach tego thrillera, jest tak przerażające w swojej autentyczności, że aż czeka się na moment, kiedy ktoś powie, że to tylko żart i pozwoli czytelnikowi odetchnąć z ulgą. Napięcie bowiem nie opuszcza nas nawet na chwile, a świadomość tego, że opisane wydarzenia są niestety świadectwem naszych czasów, jeszcze bardziej potęguję nasze przerażenie.
Autor bez skrupułów pozbawia nas iluzji tego, że w mediach społecznościowych jesteśmy anonimowi oraz uświadamia nam, że nasze dane osobowe nie są tak bardzo bezpieczne, jak nam się wydaje. Nasz każdy ruch w sieci pozostawia ślad na zawsze, a wszystko, co udostępniamy w internecie, może być wykorzystane przeciwko nam.

Jeśli chodzi o mnie, książka bardzo mi się podobała. Od początku do końca autorowi udało się przykuć moją uwagę. Wspólnie z głównym bohaterem starałam się zdobyć dowody na to, że przekonanie, jakie żywi Joe odnośnie do tego, kto i dlaczego chce, by wszyscy uznali go za winnego zaistniałej sytuacji, okazało się słuszne, jednak autor potrafi tak bardzo manipulować czytelnikiem, podrzucając wiele różnych, nie zawsze słusznych wskazówek, że często nie byłam pewna, w co tak naprawdę mam wierzyć. Ostatecznie jednak rozwiązanie zagadki, jest tak zaskakujące, że nawet przez moment nie byłam bliska samodzielnego jej rozwiązania. Jestem bardzo ciekawa, czy Wam się uda.

Zachęcam Was gorąco, abyście sięgnęli po „Kłamstwa”. To naprawdę bardzo dobra książka, która poza dobrze skrojoną fabułą zapewni Wam kilka godzin pełnych napięcia, emocji, a także pozwoli wiele przemyśleć i z większą rozwagą podchodzić do tego, czym chcemy dzielić się z innymi w internecie. Bądźmy ostrożni. Media społecznościowe mogą być bardzo poważnym zagrożeniem.

Na zakończenie chciałabym zapytać Was, co Wy sądzicie o udzielaniu się na różnego rodzaju portalach społecznościowych? Czy kiedykolwiek z Was albo Waszych bliskich spotkało coś, co właśnie przez nie w jakikolwiek sposób odbiło się negatywne na Waszym, bądź ich życiu?
Zapraszam do dyskusji, być może Wasze przeżycia i doświadczenia pomogą innym.

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Bukowy Las.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Przed pozostawieniem komentarza pod postem, zapoznaj się, proszę z polityką prywatności bloga, której szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Polityka prywatności bloga Kocie czytanie i wyraź zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Pozostawiając komentarz, akceptujesz politykę prywatności bloga, a tym samym wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Proszę o kulturę wypowiedzi i podpisywanie się.