Dziś moi drodzy czytelnicy zapraszam was na spotkanie z książką nie łatwą, lecz niewątpliwie wartą tego, by poświęcić jej swój czas. O historii Nataschy Kampusch zapewne wielu z was już słyszało, chodź, by za sprawą mediów czy internetu. O niej i jej losach było dość głośno w 1988 roku. Bo właśnie 2 marca tegoż roku została porwana i uprowadzona w drodze do szkoły wówczas 10-letnia Natascha.
W książce „3096 dni”, o której chcę Wam dziś opowiedzieć autorka w sposób bezkompromisowy, otwarcie i szczerze mówi o trudnym dzieciństwie, porwaniu oraz fizycznych i psychicznych upokorzeniach, jakich doznawała.
” Czuję się już na tyle silna, aby opowiedzieć całą historię mojego porwania".
Tytuł książki jest zarazem wyznacznikiem czasu jaki .Natascha spędziła w rękach porywacza. Bo właśnie tyle 3096 dni (8,5 roku)
trwało jej piekło.
trwało jej piekło.
Jej porywaczem był Wolfgang Priklopil 35-letni mężczyzna niezrównoważony psychicznie, który owego feralnego dnia wciągnął dziewczynkę do swojej białej furgonetki.
„Usiłowałam krzyczeć. Nie wydałam żadnego dźwięku. Moje strumy głosowe po prostu nie funkcjonowały. Cała byłam jednym wielkim krzykiem. Niemym krzykiem, którego nikt nie słyszał”.
Porywacz więził dziecko w podziemnym, piwnicznym pomieszczeniu mierzącym zaledwie 5 metrów kwadratowych. Priklopil chcąc wymusić na dziewczynce posłuszeństwo, uznanie i miłość, których tak bardzo potrzebował, a których nie potrafił zyskać w „świecie zewnętrznym”, wmawiał naszej bohaterce, że rodzice jej nie kochają i powinna być mu wdzięczna, że uwolnił ją od tamtego życia. Początkowo oprawca spełniał dziecięce życzenia swojej ofiary, by w krótkim czasie wykorzystać je przeciwko niej samej.
... „Jeśli nie będziesz grzeczna, będę musiał wyłączyć światło”.… „Jeśli nie będziesz grzeczna, będę musiał cię związać”.
Pewnego dnia usłyszała od swojego prześladowcy:
„Nie masz już rodziny. Ja jestem twoją rodziną.Ja jestem twoim ojcem, twoją matką, twoją babciąi siostrami. Teraz jestem wszystkim dla ciebie.U mnie jest ci o wiele lepiej, miałaś szczęście,że przyjąłem cię do siebie i tak dobrze się o ciebie troszczę.Należysz do mnie. Ja cię stworzyłem”.
Wraz z upływem czasu było coraz gorzej. Natascha była bita, maltretowana, głodzona, poniżana, dręczona i prześladowana. Gehenna tej dzielnej dziewczyny trwała aż do roku 2006, kiedy to udało jej się coś, co planowała już od pierwszego dnia porwania – zdołała uciec.
Jeśli zachęciłam was choć trochę do sięgnięcia po tę książkę, pragnę zwrócić waszą uwagę na relacje łączące porwaną z porywaczem, który w obliczu tego tragicznego zdarzenia paradoksalnie stał się jedynym człowiekiem, którego ofiara mogła uważać za kogoś bliskiego.
Książkę jak najbardziej polecam. To koniecznie trzeba przeczytać.
Ogromnie podziwiam autorkę za siłę, niezłomność, wolę życia i wolności, jak również za to, że decydując się na napisanie tej książki, znalazła w sobie odwagę, by jeszcze raz przejść przez piekło, które zgotował jej Wolfgang Priklopil.
Słyszałam o tej historii i wiedziałam, że jest taka książka, ale nadal jej nie przeczytałam. Przypomniałaś mi o tym, żeby w końcu ją nabyć i przeczytać. ;)
OdpowiedzUsuńWarto naprawdę.
UsuńSłyszałam już o książce i może kiedyś przeczytam, bo tematyka ciekawa.
OdpowiedzUsuńTo,że wydarzenia w niej opisane są prawdziwe mocno wstrząsa.
UsuńTo musi być mocna książka :O Na pewno po nią sięgnę, jakkolwiek źle to brzmi - lubię tego typu literaturę bo wywołuje silne emocje które są potęgowane świadomością tego że to wszystko działo się na prawdę.
OdpowiedzUsuńbooklicity.blogspot.com
Jest to bardzo mocna historia, która porusza do głębi.
UsuńStraszna historia. Co jakiś czas słyszy się podobne. Myślę, że faktycznie warto po nią sięgnąć i głośno mówić o tej patologii. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńZdecydowanie. Niech tacy zwyrodnialcy, którzy dopuszczają się okrucieństwa wobec drugiego człowieka nie czują się bezkarni.
UsuńRównież pozdrawiam cieplutko:)
Mocna książka. Na taką muszę się odpowiednio nastawić.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie trzeba się na nią psychicznie przeczytać.
Usuńto na pewno nie łatwa książka, ale chętnie się z nią zapoznam. Zupełnie inaczej czyta sie wiedząc że to książka na faktach
OdpowiedzUsuńMasz rację. Często podczas lektury zastanawiałam się, jak można zrobić komuś, coś tak okrutnego.:)
UsuńWow, wygląda na to, że będzie to mocna książka. Już teraz wiem, że czytając tę książkę będzie mną targało wiele emocji. Na pewno ją przeczytam! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, maobmaze ♥
Tak jest to bardzo emocjonalną i trudna pozycja.
UsuńTematyka ciężka, myślę że i na mnie książka zrobiłaby spore wrażenie.
OdpowiedzUsuńZapewne tak by się stało.
UsuńTematyka ciekawa, ale dla mnie to za mocna.
OdpowiedzUsuńRozumiem. Faktem jest,że nie jest to książka dla każdego.
UsuńNie wiem czy potrafiłabym przeczytać tę historię. Nawet sobie nie wyobrażam ile bólu się w niej mieści.
OdpowiedzUsuńRozumiem Cię doskonale.
UsuńOd czasu do czasu sięgam po takie pozycje, więc będę miała na uwadze ten tytuł.
OdpowiedzUsuńPodziel się proszę odczuciami.
UsuńWow, jestem wstrząśnięta! Książka nie należy z pewnością do łatwych, ale bez wątpienia do tych, które warte są poświęconego im czasu.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie podzielam Twoje zdanie.
UsuńJuż kilka lat temu słyszałam o tej książce.Nie uciekam od takich mocnych historii.I tych ,które pisze życie,chociaż czasami trudno mi to zrozumieć.Człowiek...człowiekowi.Wśród książek czytałam (zrobiła na mnie wrażenie oj zrobiła) "Skradzione życie" Jaycee Dugard.Tu 11-letnia dziewczynka została porwana i odnaleziono ją jako dorosłą kobietę ,po 18 latach.W takich przypadkach masz rację Agnieszko to "piekło na ziemi"-tytuł wpisu od razu "mówi" że to nie będzie lekkie i przyjemne oj nie.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńLektura jest wstrząsająca. Grażynko również czytałam książkę " Moje skradzione zycie". Bardzo poruszyła mnie historia tej wspaniałej kobiety.
UsuńZ tego co napisałaś wnioskuję, że to książka z gatunku tych mocniejszych, które człowiek czyta przy włączonym świetle. Chętnie przeczytam chociaż raczej w letnie popołudnie, a nie listopadowy wieczór - zbyt mocno ulegam takim historiom i zbyt długo o nich myślę. Tym nie mniej myślę, że takie książki powinno się czytać, aby wiedzieć i lepiej zrozumieć. Dziękuję, bo dzięki Tobie na pewno będę ją miała na uwadze!
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, że udało mi się zwrócić Twoją uwagę na tę pozycję. Jest to ksiazka, która na zawsze zapada w pamięci czytelnika bo mocno się ją przeżywa. Ponurą i przygnębiające aura zdecydowanie nie sprzyja czytaniu tego rodzaju historii.
UsuńJuż jakiś czas temu miałam okazje przeczytać tę książkę. Zrobiła na mnie piorunujące wrażenie gdyż trudno sobie wyobrazić że jeden człowiek możne drugiemu zgotować taki los.
OdpowiedzUsuńRównież nie mogę zrozumieć, dlaczego człowiek człowiekowi bywa wilkiem.
UsuńMam ogromną ochotę na tę lekturę. Coś czuję, że czekają mnie przy niej nie lada emocje.
OdpowiedzUsuńEmocje gwarantowane. Zachęcam Cię do lektury.
UsuńO rany, zdecydowanie za dużo dobrych książek a za mało czasu :)
OdpowiedzUsuńOdwieczny problem moli książkowych.:) Zapewniam Cię jednak, że dla tej książki warto znaleźć czas.
UsuńWow, muszę koniecznie ją przeczytać!
OdpowiedzUsuńMocna lektura...
Gorąco polecam.
UsuńPorywacz jako bliska osoba... Ciekawe połączenie. Jestem ogromnie ciekawa tej historii. To niesamowite, że autorka zdecydowała się na napisanie tej książki. Koniecznie muszę przeczytać.
OdpowiedzUsuńMyślę, że książka mocno Tobą wstrząśnie.:)
UsuńBardzo głośna sprawa swojego czasu. Powiem szczerze, że czytałam tę książkę lata temu, kiedy to znalazłam ją na półce u mojej mamy. Bardzo interesująca, zwłaszcza to jak ofiary się przywiązują do swoich porywaczy (syndrom sztokholmski). Będę musiała do niej wrócić za jakiś czas. A jeśli lubisz książki, na bazie faktycznych zdarzeń, to gorąco polecam książkę "Jeśli doczekam jutra - Schapelle Corby". Opowiada o losach Schapelle, która w wyniku podrzucenia do jej bagażu narkotyków, trafia do więzienia na Bali. Przejmująca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
kasiaiksiazki.blogspot.com
Bardzo dziękuję za polecenie ksiazki. Uwielbiam literaturę faktu pisaną przez życie.:)
UsuńStraszna historia. :/ Aż trudno uwierzyć. Z pewnością kiedyś sięgnę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam jeżasto
Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/
Książka niezwykła.
UsuńOglądałam film "3096" i po dziś dzień mam ciarki na całym ciele jak tylko sobie o nim przypomnę...
OdpowiedzUsuńFilmu nie oglądałam bo chyba nie dałabym rady.
OdpowiedzUsuńBrak mi słów, bardzo podziwiam bohaterkę, że po tak długim więzieniu znalazła w sobie siłę, by uciec. Coś strasznego, nie wiem, czy dałabym radę przeczytać.
OdpowiedzUsuńNie tylko Ty.
UsuńChętnie przeczytam :)
OdpowiedzUsuńCieszę się:)
UsuńNie wiem czy bym przeczytała. Byłam na filmie w kinie o takiej tematyce i tydzień ciągle o nim myślałam.
OdpowiedzUsuńDoskonale Cię rozumiem.
UsuńBardzo chętnie sięgam po takie szczere książki :)
OdpowiedzUsuńPrzygotuj się na wstrząs emocjonalny.
UsuńWierzę, że opowieść jest mocna i pełna bólu. Pamiętam tę historię z mediów... Mam tylko nadzieję, że biedna dziewczyna naprawdę potrzebowała tej książki, a nie, że jakiś wydawca trochę ją zmanipulował, tak jak wcześniej jej porywacz...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że nikt nie wywierał na niej presji.
UsuńCoś czuję, że miałabym problem z przeczytaniem jej. Byłoby to dla mnie za ciężkie.
OdpowiedzUsuńRozumiem i przyznamę, że nie jest to książka dla każdego.:)
OdpowiedzUsuńTrudny temat, ale wydaję mi się, że warto się z nim zmierzyć...
OdpowiedzUsuńJak najbardziej warto.
UsuńCzytałam i pamiętam, że zrobiła na mnie duże wrażenie, właściwie ciężko mi było o niej pisać, bo jak oceniać czyjeś przeżycia, jak ująć w słowa swoje emocje, które się po lekturze kotłują w głowie? Trudna książka.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą Kasiu. Dla mnie również zarówno lektura tej ksiazki, jak i pisanie o niej było bardzo trudne.:)
Usuń