poniedziałek, 13 listopada 2017

Piekło na ziemi

Dziś moi drodzy czytelnicy zapraszam was na spotkanie z książką nie łatwą, lecz niewątpliwie wartą tego, by poświęcić jej swój czas. O historii Nataschy Kampusch zapewne wielu z was już słyszało, chodź, by za sprawą mediów czy internetu. O niej i jej losach było dość głośno w 1988 roku. Bo właśnie 2 marca tegoż roku została porwana i uprowadzona w drodze do szkoły wówczas 10-letnia Natascha.

W książce „3096 dni”, o której chcę Wam dziś opowiedzieć autorka w sposób bezkompromisowy, otwarcie i szczerze mówi o trudnym dzieciństwie, porwaniu oraz fizycznych i psychicznych upokorzeniach, jakich doznawała.

” Czuję się już na tyle silna, aby opowiedzieć całą historię mojego porwania".
Tytuł książki jest zarazem wyznacznikiem czasu jaki .Natascha spędziła w rękach porywacza. Bo właśnie tyle 3096 dni (8,5 roku)
trwało jej piekło.
Jej porywaczem był Wolfgang Priklopil 35-letni mężczyzna niezrównoważony psychicznie, który owego feralnego dnia wciągnął dziewczynkę do swojej białej furgonetki.

„Usiłowałam krzyczeć. Nie wydałam żadnego dźwięku. Moje strumy głosowe po prostu nie funkcjonowały. Cała byłam jednym wielkim krzykiem. Niemym krzykiem, którego nikt nie słyszał”.

Porywacz więził dziecko w podziemnym, piwnicznym pomieszczeniu mierzącym zaledwie 5 metrów kwadratowych. Priklopil chcąc wymusić na dziewczynce posłuszeństwo, uznanie i miłość, których tak bardzo potrzebował, a których nie potrafił zyskać w „świecie zewnętrznym”, wmawiał naszej bohaterce, że rodzice jej nie kochają i powinna być mu wdzięczna, że uwolnił ją od tamtego życia. Początkowo oprawca spełniał dziecięce życzenia swojej ofiary, by w krótkim czasie wykorzystać je przeciwko niej samej.

... „Jeśli nie będziesz grzeczna, będę musiał wyłączyć światło”.… „Jeśli nie będziesz grzeczna, będę musiał cię związać”.

Pewnego dnia usłyszała od swojego prześladowcy:

„Nie masz już rodziny. Ja jestem twoją rodziną.Ja jestem twoim ojcem, twoją matką, twoją babciąi siostrami. Teraz jestem wszystkim dla ciebie.U mnie jest ci o wiele lepiej, miałaś szczęście,że przyjąłem cię do siebie i tak dobrze się o ciebie troszczę.Należysz do mnie. Ja cię stworzyłem”.

Wraz z upływem czasu było coraz gorzej. Natascha była bita, maltretowana, głodzona, poniżana, dręczona i prześladowana. Gehenna tej dzielnej dziewczyny trwała aż do roku 2006, kiedy to udało jej się coś, co planowała już od pierwszego dnia porwania – zdołała uciec.

Jeśli zachęciłam was choć trochę do sięgnięcia po tę książkę, pragnę zwrócić waszą uwagę na relacje łączące porwaną z porywaczem, który w obliczu tego tragicznego zdarzenia paradoksalnie stał się jedynym człowiekiem, którego ofiara mogła uważać za kogoś bliskiego.

Książkę jak najbardziej polecam. To koniecznie trzeba przeczytać.
Ogromnie podziwiam autorkę za siłę, niezłomność, wolę życia i wolności, jak również za to, że decydując się na napisanie tej książki, znalazła w sobie odwagę, by jeszcze raz przejść przez piekło, które zgotował jej Wolfgang Priklopil.

58 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej historii i wiedziałam, że jest taka książka, ale nadal jej nie przeczytałam. Przypomniałaś mi o tym, żeby w końcu ją nabyć i przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już o książce i może kiedyś przeczytam, bo tematyka ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To,że wydarzenia w niej opisane są prawdziwe mocno wstrząsa.

      Usuń
  3. To musi być mocna książka :O Na pewno po nią sięgnę, jakkolwiek źle to brzmi - lubię tego typu literaturę bo wywołuje silne emocje które są potęgowane świadomością tego że to wszystko działo się na prawdę.

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to bardzo mocna historia, która porusza do głębi.

      Usuń
  4. Straszna historia. Co jakiś czas słyszy się podobne. Myślę, że faktycznie warto po nią sięgnąć i głośno mówić o tej patologii. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Niech tacy zwyrodnialcy, którzy dopuszczają się okrucieństwa wobec drugiego człowieka nie czują się bezkarni.
      Również pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  5. Mocna książka. Na taką muszę się odpowiednio nastawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie trzeba się na nią psychicznie przeczytać.

      Usuń
  6. to na pewno nie łatwa książka, ale chętnie się z nią zapoznam. Zupełnie inaczej czyta sie wiedząc że to książka na faktach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Często podczas lektury zastanawiałam się, jak można zrobić komuś, coś tak okrutnego.:)

      Usuń
  7. Wow, wygląda na to, że będzie to mocna książka. Już teraz wiem, że czytając tę książkę będzie mną targało wiele emocji. Na pewno ją przeczytam! :)

    Pozdrawiam, maobmaze ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest to bardzo emocjonalną i trudna pozycja.

      Usuń
  8. Tematyka ciężka, myślę że i na mnie książka zrobiłaby spore wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tematyka ciekawa, ale dla mnie to za mocna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Faktem jest,że nie jest to książka dla każdego.

      Usuń
  10. Nie wiem czy potrafiłabym przeczytać tę historię. Nawet sobie nie wyobrażam ile bólu się w niej mieści.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od czasu do czasu sięgam po takie pozycje, więc będę miała na uwadze ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, jestem wstrząśnięta! Książka nie należy z pewnością do łatwych, ale bez wątpienia do tych, które warte są poświęconego im czasu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Już kilka lat temu słyszałam o tej książce.Nie uciekam od takich mocnych historii.I tych ,które pisze życie,chociaż czasami trudno mi to zrozumieć.Człowiek...człowiekowi.Wśród książek czytałam (zrobiła na mnie wrażenie oj zrobiła) "Skradzione życie" Jaycee Dugard.Tu 11-letnia dziewczynka została porwana i odnaleziono ją jako dorosłą kobietę ,po 18 latach.W takich przypadkach masz rację Agnieszko to "piekło na ziemi"-tytuł wpisu od razu "mówi" że to nie będzie lekkie i przyjemne oj nie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lektura jest wstrząsająca. Grażynko również czytałam książkę " Moje skradzione zycie". Bardzo poruszyła mnie historia tej wspaniałej kobiety.

      Usuń
  14. Z tego co napisałaś wnioskuję, że to książka z gatunku tych mocniejszych, które człowiek czyta przy włączonym świetle. Chętnie przeczytam chociaż raczej w letnie popołudnie, a nie listopadowy wieczór - zbyt mocno ulegam takim historiom i zbyt długo o nich myślę. Tym nie mniej myślę, że takie książki powinno się czytać, aby wiedzieć i lepiej zrozumieć. Dziękuję, bo dzięki Tobie na pewno będę ją miała na uwadze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że udało mi się zwrócić Twoją uwagę na tę pozycję. Jest to ksiazka, która na zawsze zapada w pamięci czytelnika bo mocno się ją przeżywa. Ponurą i przygnębiające aura zdecydowanie nie sprzyja czytaniu tego rodzaju historii.

      Usuń
  15. Już jakiś czas temu miałam okazje przeczytać tę książkę. Zrobiła na mnie piorunujące wrażenie gdyż trudno sobie wyobrazić że jeden człowiek możne drugiemu zgotować taki los.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie mogę zrozumieć, dlaczego człowiek człowiekowi bywa wilkiem.

      Usuń
  16. Mam ogromną ochotę na tę lekturę. Coś czuję, że czekają mnie przy niej nie lada emocje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emocje gwarantowane. Zachęcam Cię do lektury.

      Usuń
  17. O rany, zdecydowanie za dużo dobrych książek a za mało czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwieczny problem moli książkowych.:) Zapewniam Cię jednak, że dla tej książki warto znaleźć czas.

      Usuń
  18. Wow, muszę koniecznie ją przeczytać!
    Mocna lektura...

    OdpowiedzUsuń
  19. Porywacz jako bliska osoba... Ciekawe połączenie. Jestem ogromnie ciekawa tej historii. To niesamowite, że autorka zdecydowała się na napisanie tej książki. Koniecznie muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książka mocno Tobą wstrząśnie.:)

      Usuń
  20. Bardzo głośna sprawa swojego czasu. Powiem szczerze, że czytałam tę książkę lata temu, kiedy to znalazłam ją na półce u mojej mamy. Bardzo interesująca, zwłaszcza to jak ofiary się przywiązują do swoich porywaczy (syndrom sztokholmski). Będę musiała do niej wrócić za jakiś czas. A jeśli lubisz książki, na bazie faktycznych zdarzeń, to gorąco polecam książkę "Jeśli doczekam jutra - Schapelle Corby". Opowiada o losach Schapelle, która w wyniku podrzucenia do jej bagażu narkotyków, trafia do więzienia na Bali. Przejmująca.

    Pozdrawiam
    kasiaiksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za polecenie ksiazki. Uwielbiam literaturę faktu pisaną przez życie.:)

      Usuń
  21. Straszna historia. :/ Aż trudno uwierzyć. Z pewnością kiedyś sięgnę.

    Pozdrawiam jeżasto
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam film "3096" i po dziś dzień mam ciarki na całym ciele jak tylko sobie o nim przypomnę...

    OdpowiedzUsuń
  23. Filmu nie oglądałam bo chyba nie dałabym rady.

    OdpowiedzUsuń
  24. Brak mi słów, bardzo podziwiam bohaterkę, że po tak długim więzieniu znalazła w sobie siłę, by uciec. Coś strasznego, nie wiem, czy dałabym radę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem czy bym przeczytała. Byłam na filmie w kinie o takiej tematyce i tydzień ciągle o nim myślałam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo chętnie sięgam po takie szczere książki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wierzę, że opowieść jest mocna i pełna bólu. Pamiętam tę historię z mediów... Mam tylko nadzieję, że biedna dziewczyna naprawdę potrzebowała tej książki, a nie, że jakiś wydawca trochę ją zmanipulował, tak jak wcześniej jej porywacz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nikt nie wywierał na niej presji.

      Usuń
  28. Coś czuję, że miałabym problem z przeczytaniem jej. Byłoby to dla mnie za ciężkie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Rozumiem i przyznamę, że nie jest to książka dla każdego.:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Trudny temat, ale wydaję mi się, że warto się z nim zmierzyć...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Proszę o kulturę wypowiedzi i podpisywanie się.