poniedziałek, 12 kwietnia 2021

ZAPOWIEDŻ PATRONACKA:MAGDALENA KRAUZE PORZUCONA NARZECZONA.



M
oi drodzy dziś chciałabym, zaprezentować Wam zapowiedz najnowszej książki Magdaleny Krauze „Porzucona narzeczona". Dla mnie jest to premiera wyjątkowa, ponieważ blog Kocie czytanie ma ogromną przyjemność objąć ten tytuł swoim patronatem. Moja radość i zaszczyt jest ogromna, gdyż patronowałam również wszystkim poprzednim książkom autorki i każda z nich okazała się świetna, czego dowodem jest bardzo pozytywny i entuzjastyczny ich odbiór przez czytelników.

Już teraz mogę Was zapewnić, że najnowsze dziecko autorki „Porzucona narzeczona”, której premiera odbędzie się już 12 maja 2021 roku, nakładem wydawnictwa Jaguar, będzie hitem wydawniczym tej wiosny.

OPIS WYDAWCY:

Nowa książka autorki znakomicie przyjętych powieści obyczajowych Czekałam na ciebie, Zaufaj mi jeszcze raz, Zdradzona oraz Utracona miłość.

Opowieść romantyczna z dużą dawką goryczy i tragicznych przeżyć po drodze. Czy tym razem będzie happy end?

Zuzanna w śnieżnobiałej sukni, z oczyma lśniącymi szczęściem, gotowa jest powiedzieć: tak i rozpocząć nowe życie u boku swego wybranka. Okazuje się jednak, że on ma nieco inne plany, z gatunku tych raczej niespodziewanych. 
Zamiast przysięgi na dobre i na złe, Zuza dostaje SMS-owy komunikat: ślubu nie będzie. Jak za sprawą złej czarownicy radość dziewczyny zamienia się w upokorzenie, gorycz i smutek. 
Na szczęście porzucona narzeczona ma u swego boku kochającą mamę i troje niezawodnych przyjaciół. Pocieszają, pokrzepiają, przypominają o powodach do zadowolenia. 
Kto wie, może znajdą Zuzie prawdziwą miłość? Taką niezawodną, na dobre i na złe. Taką, która da jej oparcie w trudnych chwilach, bo te jeszcze się dla niej nie skończyły. 
Wkrótce dziewczyna będzie gotowa przyznać, że porzucenie przed ołtarzem, było wyłącznie drobną niedogodnością. 
Kto pomoże Zuzannie przetrwać prawdziwy sztorm? Nawrócony grzesznik, czy może ktoś inny?



Jestem bardzo ciekawa, czy będziecie wspólnie ze mną wyczekiwać dnia premiery. Uwierzcie mi, jest na co czekać. Macie moje słowo.

Napiszcie mi, proszę w komentarzach, czy udało mi wzbudzić w Was zainteresowanie tą książką, jak również czy czytaliście już poprzednie książki Magdaleny Krauze?


środa, 7 kwietnia 2021

"Słodki smak marzeń" Aneta Krasińska. Rozdanie przedpremierowe z podwójną szansą wygranej.


My wielbiciele książek i czytania uwielbiamy chwile, kiedy naszą biblioteczkę wzbogaca nowy tytuł. Tym bardziej jeśli jest to jeszcze zupełnie nowa pachnąca świeżością premiera wydawnicza. Wiedząc, że wielu z Was bardzo chce przeczytać najnowszą książkę Anety Krasińskiej "Słodki smak marzeń", wspólnie z autorką przygotowałyśmy dla Was przedpremierową niespodziankę. Wystarczy tylko zadać jedno pytanie naszej Anetce, by mieć szansę wygrać książkę z Jej autografem. Mało tego, można zwiększyć swoje szanse wygranej, zadając pytanie także na Facebooku. Szczegóły rozdania znajdziecie poniżej.

NAGRODĄ W KONKURSIE JEST: Jeden egzemplarze książki Anety Krasińskiej „Słodki smak marzeń” z autografem autorki.

Aby wziąć udział, należy:
- Zapoznać się z regulaminem konkursu -> REGULAMIN.
- Odpowiedzieć na  zadanie przedstawione w rozdaniu.

ZADANIE ROZDANIA:

Zadaj Autorce Anecie Krasińskiej jedno dowolne pytanie w komentarzu pod tym postem. Możesz zwiększyć  swoje szanse  wygranej, zadając pytanie również na portalu Facebook pod specjalnie przeznaczonym do tego celu postem.


 W obu miejscach pytania muszą być różne. Jedno, najciekawsze z pytań wybrane przez autorkę zostanie nagrodzone.

Informacje uzupełniające:
-Do wygrania jest 1 egzemplarz książki Anety Krasińskiej „Słodki smak marzeń "z autografem autorki.
- Konkurs trwa - 07 - 14.04. 2021.
- Sponsor nagrody- Autorka
- Koszt wysyłki pokrywa sponsor (tylko na terenie Polski)
- Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz bloga Kocie czytanie (osoby, które po zakończeniu konkursu przestaną obserwować blog, nie będą brane pod uwagę w kolejnych konkursach) oraz fanpage autorki/i wydawnictwa, jak również udostępnisz informację o tym konkursie na swoich socjal mediach.

Wzór zgłoszenia
Zgłaszam się.
Moje pytanie do autorki:
Zadałam/em pytanie również na Facebooku: TAK/NIE
Jeśli zadajecie pytanie na Facebooku, zaproście troje znajomych.
Obserwuję jako:
Udostępniam: link
Adres e-mail: (w przypadku, kiedy nie podasz adresu e-mail, musisz śledzić wyniki konkursu, które zostaną ogłoszone w tym poście w ciągu dwóch tygodni od daty jego zakończenia).


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych tj. podanie mojego imienia i nazwiska w przypadku wygranej.


Ze swej strony chcę serdecznie podziękować autorce za pomoc w organizacji konkursu, a wszystkim, którzy wezmą udział w zabawie, życzę powodzenia.




wtorek, 6 kwietnia 2021

"Słodki smak marzeń Aneta Krasińska./ Zapowiedź patronacka.



Witam Was serdecznie kochani.
Spełniając swoją obietnicę, którą złożyłam Wam przy okazji informowania Was o przedsprzedaży książki Anety Krasińskiej "Słodki smak marzeń", która jest patronatem medialnym bloga Kocie czytanie, dziś nadszedł moment, abym zdradziła Wam  trochę więcej szczegółów na jej temat. Wiem, że bardzo na nie czekacie, a więc proszę.

OPIS WYDAWCY:

Laura Kosińska wyjeżdża z rodzinnej wioski na studia do Warszawy i rozpoczyna pracę w agencji reklamowej prowadzonej przez apodyktyczną pracoholiczkę. Na szczęście Laura trafia na współpracowników, którzy szybko stają się jej przyjaciółmi. Grupa trzydziestolatków pracuje pod presją czasu, podejmując wciąż nowe, coraz bardziej wymagające wyzwania. Młodzi ludzie potrafią się też jednak cieszyć urokami nocnego życia stolicy. Długie, często zakrapiane alkoholem wieczory stają się odskocznią od nadmiaru obowiązków zawodowych i samotności.
W pewnym momencie na drodze Laury pojawia się ktoś, kto zmienia jej podejście do obowiązków zawodowych, pokazując jej świat, w którym ważne są zupełnie inne wartości. Nieoczekiwana znajomość kusi Laurę, ale jednocześnie wywołuje u niej huśtawkę nastrojów i nieznane dotychczas emocje.
W końcu kobieta podejmuje ważną życiową decyzję, lecz kiedy wszystko jest na najlepszej drodze do szczęścia, pojawia się przeszkoda nie do przebycia, a świat Laury nagle traci sens.

Jesienią druga część dylogii pt. "Gorzki smak marzeń"

SŁOWO O AUTORCE:




Mam nadzieję, że podobnie, jak ja nie możecie doczekać się dnia premiery książki, a jeśli nawet ktoś z Was wahał się, czy po nią sięgnąć, to teraz opis fabuły rozwiał Wasze wszelkie wątpliwości. Napiszcie mi, proszę w komentarzach, czy zapisaliście już 14 kwietnia, jako wyjątkowy dzień do świętowania.





poniedziałek, 29 marca 2021

"Zamień mnie w krzyk" Anna Dąbrowska.

J
eśli myślicie, że to wyłącznie Wy jesteście architektami własnego życia i tylko od Was zależy, jak będzie ono wyglądało, to niestety muszę Was rozczarować. Tylko tak Wam się wydaje. Takie przekonane jest w dużej mierze domeną ludzi młodych, bo właśnie dorosłość i próba zbudowania szczęśliwego pełnego miłości i spokoju życia bardzo szybko weryfikuje nasz tok myślenia. Przekonujemy się, że życie to proces nieustających zmian, na które wpływ ma wiele czynników. Jest niczym nurt rwącej rzeki, który porywa nas i nigdy nie możemy być pewni, jaki kierunek obierze. Raz płyniemy z prądem, a raz pod prąd. Co za tym idzie, nierzadko podejmujemy decyzje, których byśmy się po sobie nie spodziewali. Jedyne, co możemy zrobić, to wcielić w życie dwie maksymy „nigdy nie mów nigdy” i „spodziewaj się niespodziewanego”, a czas pokaże, dokąd poprowadzą nas ścieżki przyszłości. Aby nie być gołosłowną i przekonać Was, że nie są to, tylko moje filozoficzne wywody bez pokrycia, dziś przychodzę do Was z recenzją książki Anny Dąbrowskiej „Zamień mnie w krzyk”, w której perypetie  głównej bohaterki, jak się przekonacie, są idealnym potwierdzeniem słuszności wszystkiego, o czym do tej pory pisałam. Gabrielę, bo to o niej właśnie mowa mogliście już poznać, sięgając po książkę „Kochaj mnie szeptem”, który to tytuł jest pierwszą częścią dylogii o tym samym tytule. Jeśli jeszcze nie znacie poprzedniej odsłony wspomnianego cyklu, to gorąco zachęcam Was do nadrobienia zaległości, ponieważ macie moje słowo, że to, przez co przeszła Gabrysia, zmiażdży Was emocjonalnie.

Tymczasem po tragicznych wydarzeniach, jakie zaparły dech w piersiach czytelników wraz z ostatnim zdaniem pierwszej części, Gab próbuje odciąć się od przeszłości i zacząć żyć na nowo. Będzie musiała wiele przemyśleć i podjąć trudne decyzje, kierując się nie tylko własnym dobrem. Kiedy zaczyna powoli wychodzić na prostą u boku ukochanego, nagle w ich związku pojawiają się tajemnice i sekrety, które oddalają od siebie naszą dwójkę. Nasza bohaterka czuje się coraz bardziej samotna i zagubiona. Sytuacji nie ułatwia fakt, że Eryk stara się udowodnić swojej żonie, że dzięki ciężkiej pracy nad sobą jest już innym człowiekiem i  ona  może mu na nowo zaufać. Pragnie odzyskać jej miłość. Sama Gabrysia czuje się rozdarta wewnętrznie. Nie potrafi zdecydować, do kogo należy jej serce. Co prawda, nie jest już tą samą osobą, jaką poznaliśmy na początku całej historii, ale nigdy nie spodziewała się tego, że jej życie wywróci się do góry nogami i rozgości się w nim paradoks.

Zamień mnie w krzyk” jest obrazem niezwykłej przemiany bohaterki z nieśmiałej dziewczyny w silną kobietę, która pod wpływem niezwykłego mężczyzny o zielonych oczach poczuła się wolna. Nauczyła się czerpać przyjemność z bliskości z mężczyzną i cichy szept zamieniać w wyzwalający, niczym nieskrępowany krzyk. Nie miała jednak pojęcia, jak bardzo wiele zaskakujących zwrotów w życiu jeszcze ją czeka. Będzie musiała wreszcie dokonać wyboru i uciszyć rozchwiane emocjonalnie serce. Pamiętajmy jednak, że życie to nie tylko uczucia, ale także rozum. W tej sferze również łatwo nie będzie. Gabrysia musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy potrafi wybaczyć i zaufać na nowo temu, z którego ręki doświadczyła tyle krzywd, upokorzeń i bólu. Czy uwierzy w to, że człowiek potrafi się tak bardzo zmienić, a najważniejsze, czy nie będzie żałowała podjętych przez siebie wyborów? O tym musicie już przekonać się sami. Ja nie zdradzę ani słowa więcej.

O rany! Takiego obrotu wydarzeń, jaki zaserwowała bohaterce swojej książki Anna Dąbrowska, nikt z nas nie mógł się spodziewać. Przyznaję, że po odłożeniu, książki na półkę przez chwilę pomyślałam sobie, że przecież to niemożliwe, aby po tak trudnych przejściach można było pokierować swoim życiem właśnie tak, jak zrobiła to Gabrysia. Z pełnym przekonaniem stwierdziłam, że ja bym tak nie postąpiła. Co więcej, przez cały czas, czytania książki wszystko we mnie krzyczało „Co ty robisz kobieto, opamiętaj się”. Kiedy jednak wszystkie silne emocje wywołane lekturą książki, których jest tu naprawdę cała masa opadły, pomyślałam sobie, że przecież nikt z nas, podobnie, jak Gab nie może być pewny, jak zachowałby się w takiej, czy innej sytuacji, dopóki sam nie stanie się jej główną postacią. Tak więc nigdy nie mówmy nigdy.

Wszystko, o czym przeczytamy na kartach tej książki to dosłowny rollercoaster przeżyć i emocji. To genialne połączenie trudnych dylematów życiowych z pełną seksualności i namiętności sferą naszych potrzeb, które są przecież częścią każdego z nas. Jeśli ktoś kiedyś powie Wam, że seks w życiu nie jest ważny, to nie wierzcie tej osobie. Anna Dąbrowska poprzez swoją najnowszą dylogię w bardzo przejmujący, a wręcz wstrząsający i wyrazisty sposób uświadomiła nam, iż jest on bardzo silną bronią, która niewłaściwie wykorzystywana może uczynić nasze życie piekłem i zniszczyć nas. Natomiast jeśli wydobędziemy z tego niezwykłego aktu całe jego piękno, będzie ono siłą, która nas wyzwoli i uleczy.

Dla mnie zarówno ta książka, jak i jej poprzedniczka to, bez najmniejszych wątpliwości najlepsze tytuły roku w swoim gatunku. Przeczytacie w nich o walce z trudnymi przeżyciami z przeszłości i staraniach o to, aby stać się lepszym człowiekiem, A także o chorobie, wybaczeniu, dylematach serca i obawach rozumu. Ponadto, możecie mi wierzyć, że bardzo gorące i przemawiające do wyobraźni sceny erotyczne przyprawią Was o dreszcze. Te wszystkie elementy wzbogacone o wspaniałe kreacje bohaterów, liczne zwroty akcji i wciągającą fabułę, połączone w jedną całość sprawiają, że książkę wręcz się pochłania i nie sposób się od niej oderwać, a tym bardziej nie sposób o niej zapomnieć jeszcze na długo po skończonej lekturze. Na szczęście zakończenie umożliwia powstanie kontynuacji, na co nie ukrywam, bardzo liczę.

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Amare, za co bardzo dziękuję.