Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogłoszenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogłoszenia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2020

Ważna informacja.


Witajcie Kochani! 

Dziś przychodzę do Was z krótką informacją. Otóż kilka dni temu założyłam profil na Facebooku. Informuję Was o tym, gdyż pomimo, że profil jest prywatny, będą się na nim pojawiały treści typowo książkowe. Z przyczyn ode mnie niezależnych, nie jestem w stanie prowadzić konta prywatnego, fanpage bloga i samego bloga jednocześnie, dlatego postanowiłam połączyć te dwie rzeczy. 

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcecie dołączyć do grona moich znajomych, jak również wyślecie mi zaproszenia do swoich Fanpage blogowych. Jest Was bardzo duże grono, dlatego Wam będzie łatwiej wysłać zaproszenia do mnie, niż mnie  polubić wszystkie Wasze Fanpage. Obawiam się, że mogłabym kogoś z Was pominąć, a tego bym nie chciała.

Wystarczy, że klikniecie grafikę widoczną w tym poście, którą znajdziecie po prawej stronie w panelu bocznym bloga, a zostaniecie przeniesieni bezpośrednio na profil.

Z góry dziękuję za dołączenie do moich znajomych, a także za każde wysłane zaproszenie. Każde z radością przyjmę. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli zechcecie poinformować inne moliki książkowe z grona Waszych znajomych, zarówno o moim facebookowym profilu, jak i o blogu.

Proszę, nie zostawiajcie linków do swojego Facebooka tutaj w komentarzach, a bezpośrednio na Facebooku.

Pozdrawiam Was serdecznie i zostawiam ogrom serdeczności.: )<3.

środa, 1 stycznia 2020

Najlepsze książki 2019 roku. 📚 🏆


Moi drodzy witam Was w pierwszym dniu roku 2020. Po tytule posta na pewno już wiecie, z czym dziś do Was podchodzę. Jednak zanim przejdę do rzeczy, chcę życzyć zarówno Wam, jak i sobie samej wspaniałego czytelniczego roku, bogatego w wyjątkowe książki, które nie tylko umilą nam czas, ale przede wszystkim dostarczą mnóstwa refleksji, wzruszeń i emocji zapadając głęboko w pamięć i serce. A tym samym niejednokrotnie pozwolą zajrzeć w głąb siebie, przypominając nam, co w życiu jest najważniejsze. Życzę Wam również, aby w tym roku problem braku czasu na lekturę nikogo z Was nie dotyczył. 

To tyle tytułem wstępu, a teraz przejdźmy do meritum. Tak już w życiu jest, że koniec roku i początek kolejnego, to czas, w którym dokonujemy wszelkiego rodzaju podsumowań. Ja tymczasem, trochę przekornie nie pokuszę się o dzielenie się statystykami. Statystyki to tylko liczby, a przecież nie ważna jest ilość przeczytanych książek, a ich jakość. Dlatego podzielę się z Wami najlepszymi przeczytanymi przeze mnie książkami minionego roku. Aby ułatwić Wam odnalezienie się w tym zestawieniu, zdecydowałam się  podzielić wybrane książki  na trzy kategorie. Nie było łatwo, ale się udało. 

Nie przedłużając, zapraszam na moje subiektywne zestawienie.

* Klikając w tytuł książki, zostaniecie przeniesieni do mojej recenzji książki. 

**Klikając w imię i nazwisko autora książki, zostaniecie przeniesieni na jego profil na Facebooku, jeśli było to możliwe.


Oczywiście zaczniemy od książek, którym Kocie czytanie miało zaszczyt i ogromną przyjemność patronować w minionym roku. Z każdego patronatu jestem niezwykle dumna i z całego serca, każdemu z Was je polecam. Wszystkie te historie mają w sobie coś wyjątkowego.


Moi kochani z całego serca polecam Wam ten naprawdę bardzo dobry debiut. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że moim pierwszym blogowym patronatem okazała się tak świetna książka. Jestem pewna, że jeśli tylko Angelika będzie chciała dalej pisać i się rozwijać, na co ogromnie liczę, to przed nią roztacza się wspaniała twórcza przyszłość. Z pewnością usłyszymy o niej jeszcze nie raz.
Ja już nie mogę doczekać się Jej kolejnych książek, a Wam jeszcze raz polecam lekturę „Naucz się beze mnie żyć". Lekkość i swoboda języka, którym posługuje się autorka, sprawi, że książkę tę przeczytacie w mgnieniu oka, a realizm podjętych tematów po przeczytaniu książki skłoni was do przemyśleń z uśmiechem na ustach, ale i z łezką w oku.


Uwikłani. Tom 2” to książka, która dostarczy Wam wielu refleksji i zapewni całą gamę uczuć i emocji. Od smutku, rozpaczy, zwątpienia, lęku i niepewności poprzez złość, aż do radości i nadziei. Gorąco Wam polecam ten tytuł z uwagi na to, że jest to książka, która z pewnością trafi do Waszych serc. Wobec tego, co skrywają jej karty, nie da się pozostać obojętnym. U mnie nie obyło się bez łez, a wszystko przez zakończenie, które rozerwało mi serce. 



Drodzy czytelnicy, jeśli zdecydujecie się sięgnąć po „Zagubionych”, do czego z całego serca Was zachęcam, w Wasze ręce trafi bardzo życiowa i wciągająca historia, której nie będziecie w stanie odłożyć nawet na moment przed przeczytaniem jej do końca. Tytuł książki idealnie odzwierciedla to, jak czują się jej bohaterowie w momencie, kiedy los splata ich drogi życia. Możecie mi wierzyć, że lektura "Zagubionych" dostarczy Wam mnóstwa emocji i daleko idących refleksji. Życie nie zawsze jest piękne i wspaniałe, ale nigdy nie należy tracić nadziei na lepsze jutro, bo ono potrafi pisać naprawdę nieprzewidywalne scenariusze. Głęboko wierzę w to, że nad wyraz autentyczne przedstawienie wątku uzależnienia przyczyni się do tego, iż osoby będące ofiarą przemocy dostrzegą dla siebie światełko w mroku bezsilności i beznadziei. Za tą nadzieję właśnie chcę podziękować autorce w imieniu tych wszystkich osób, dla których „Zagubieni” staną się motywacją. Przywrócą wiarę w to, że nigdy nie jest za późno na dobre zmiany. 

W pełni usatysfakcjonowani będą również wielbiciele romansów. Piękno i subtelność, podsycana żarem namiętności to słowa, które doskonale charakteryzują miłość głównych bohaterów. Czytasz książkę i zapominasz o całym świecie wokół ciebie, a mało tego, nieustannie masz wrażenie, że jesteś częścią tej opowieści. Kibicujesz tej miłości, zaciskając mocno kciuki za jej szczęśliwe zakończenie. W wyobraźni widzisz wszystko, to o czym czytasz. A kiedy kończysz czytać ostatnie zdanie, orientujesz się, że twoja twarz jest mokra od łez wzruszenia i chcesz zacząć czytać jeszcze raz. 

Tak właśnie było w moim przypadku. Właśnie takie książki, przypominają mi, dlaczego kocham czytać.


Czekałam na Ciebie” to wspaniały debiut literacki, który wciąga od pierwszej strony i tak już zostaje do samego końca. Historia, którą Magdalena Krauze oddała w ręce swoich czytelniczek, ujmuje swoją autentycznością. Ta historia mogłaby być historią każdej z nas. Wszystko to, o czym czytamy, wzbudza wiele emocji: smutek, wzruszenie, ale również nie zabraknie niepohamowanych salw śmiechu. 

Nie można też pominąć bez słowa wspaniałej nad wyraz prawdziwej i wyrazistej kreacji bohaterów. Nie są oni w żaden sposób wyidealizowani. Jak każdy z nas mają swoje wady i zalety. Popełniają błędy. Cieszą się i płaczą. Jedni wzbudzają naszą sympatię, a innych mamy ochotę udusić. Nic dodać, nic ująć - samo życie. 

To wszystko w połączeniu z lekkim i bardzo przystępnym stylem pisania, którym posługuje się autorka, sprawia, że książkę czyta się w mgnieniu oka i żałuje się, że tak szybko się skończyła, a potem jeszcze bardzo długo nie można przestać o niej myśleć. 

Zdecydowanie widać, że autorka włożyła w napisanie tej historii nie tylko całe serce, ale również ogrom pracy, co zaowocowało wspaniałą, pełną humoru, ale i cennych wartości książką, która pozwoli Wam się odprężyć i oderwać od trudów codziennego życia. 

Gorąco zachęcam Was moi drodzy do tego, abyście Wy również przeczytali tę książkę.
Życzyłabym nam wszystkim, coraz więcej tak dobrych debiutów. 



„Zaufaj mi jeszcze raz” to bardzo ciepła, mądra i życiowa książka z pięknym i ważnym przesłaniem, z której każdy czytelnik wyniesie dla siebie wiele cennych wartości. To jedna z tych książek, o których myśli się jeszcze długo po jej przeczytaniu i nie zapomina nigdy, bo to, o czym czytamy, trafia wprost do naszego serca. Otula nas swoim ciepłem, wzrusza, porusza, ale i bawi.

Jestem przekonana, że podczas jej czytania, nie raz odczujecie, że jesteście niemalże naocznymi świadkami tego wszystkiego, o czym czytacie, a to za sprawą niezwykłej autentyczności, z jaką została wykreowana ta opowieść. Każdy jej bohater staje Wam się bliski (no może prawie każdy) i zyskuje Waszą sympatię. No i oczywiście przez cały czas trzymacie kciuki za miłość głównych bohaterów. 

Nie mogłabym również nie wspomnieć o tym, że sposób przedstawienie kilku uroków Karpacza, a przede wszystkim niezwykłej legendy o jednym z jego miejsc, które ma zagwarantować trwałość i wzajemność uczuć, a więc wszystko to, czego pragnie każdy z nas, sprawiło, że bardzo chcę odwiedzić to miasto i udać się do tego niezwykłego miejsca z moją drugą połówką. Ale, co to za miejsce przekonajcie się już sami. 

Gwarantuję Wam, że kiedy już weźmiecie książkę do ręki, zapomnicie o całym bożym świecie. Wciągające perypetie bohaterów, w połączeniu z lekkim piórem autorki sprawią, że nie będziecie mogli się od niej oderwać. Jeśli szukacie książki, z którą spędzicie wyjątkowy jesienny wieczór, to trafiliście idealnie. 

„Zaufaj mi jeszcze raz” to połączenie przyjemności z refleksją i prawdziwym życiem. Po skończonej lekturze, poczucie wartościowo spędzonego, wspaniale czasu gwarantowane. 
Czytajcie i przekonajcie się, czy czar miłości jeszcze raz da o sobie znać. 


Gdybyście zapytali mnie, dlaczego zdecydowałam się patronować książce „Rabih znaczy wiosna” bez wahania odpowiedziałabym Wam moi kochani, że uwielbiam książki, które łączą w sobie przyjemne z pożytecznym i to właśnie w tej książce otrzymałam.
Weronika Tomala oddała w nasze rękę subtelną i nad wyraz prawdziwą historię miłości rodzącej się z przyjaźni, a jednocześnie podjęła wspaniałą próbę pokazania nam, że nie mamy prawa dzielić świata na lepszych i gorszych. Na równych i równiejszych. Pamiętajmy o jednym, w momencie, kiedy pojawiamy się na tym świecie, nie mamy możliwości decydowania o tym, czy urodzimy się Polakiem, czy Saudyjczykiem. Nie mamy też prawa wyboru koloru skóry ani rodziny, w jakiej żyjemy, czy też tego, czy urodzimy się pełnosprawni, bądź niepełnosprawni. Nie karaicie nas więc za to, na co nie mamy wpływu.

To bardzo wartościowa książka, którą z całego serca Wam polecam. Moja osoba jest doskonałym dowodem na to, że mogłaby to być historia każdego z nas. Jej uniwersalność i niestety ponadczasowość mam nadzieje da każdemu jej czytelnikowi, wiele do myślenia. Autorka podjęła się naprawdę ważnego i z pewnością niełatwego zadania wykreowania historii o najważniejszych w życiu każdego człowieka aspektach: przyjaźni, miłości, błędach, które przecież popełnia w życiu każdy, a które często mają ogromny wpływ na jego całokształt, tolerancji, potrzebie akceptacji. Nie zabraknie tu również trudnych wyborów i jeszcze trudniejszych decyzji.



Dla tych z Was którzy w miarę regularnie odwiedzacie mnie w tym moim małym kawałku internetu, nie jest zapewne tajemnicą, że bardzo często prezentuję Wam na blogu twórczość polskich autorów. W związku z tym poza patronatami chcę również przedstawić Wam inne tytuły, które skradły moje czytelnicze serce.




Maharani” to niezwykle emocjonalna, piękna, ale jednocześnie smutna historia o miłości, która nigdy nie powinna się narodzić, pięknej przyjaźni oraz poświęceniu w imię przeznaczenia i poczucia obowiązku wobec kraju, który pokłada w swojej władczyni, ufność i nadzieje na pokój. To historia walki o wolność i bezpieczeństwo kraju, okupionej śmiercią niewinnych ludzi i rozlewem krwi. Bezwzględny wróg nie zna litości. 

Moi drodzy, jeśli szukacie książki o pięknej zakazanej miłości z historią w tle, ta książka jest dla Was idealna. Ja sama nie potrafiłam się od niej oderwać. Autorka ma wyjątkowy dar malowania słowem niezwykłych obrazów opisywanej przez siebie historii, które bardzo mocno przemawiają do wyobraźni czytelnika. Czytając, niemalże przed oczami widzimy zarówno namiętne sceny miłości, jak i pole bitwy stojące w ogniu, usłane ciałami walczących żołnierzy, gdzie przelana krew wsiąka w ziemię. 

Podczas lektury, miałam bardzo wyraziste poczucie, że jestem niemalże uczestnikiem wszystkich rozgrywających się na kartach powieści wydarzeń. Doskonała kreacja bohaterów i ich autentyczność, a także różnorodność sprawiła, że każda z postaci wzbudzała we mnie skrajnie różne emocje. Jedni stali mi się bliscy, innych miałam ochotę unicestwić. 

Nie obyło się także bez wzruszeń i łez, które spowodowało przede wszystkim zakończenie, którego zupełnie się nie spodziewałam, a które mocno mną wstrząsnęło. 


Jej portret” to bardzo życiowa i prawdziwa historia pełna ludzkich dramatów i niespodziewanych zwrotów akcji. To wciągająca opowieść o ludziach takich jak my, którzy w życiu bardzo mocno się pogubili i teraz na nowo muszą odnaleźć drogę ku sobie i temu, co kiedyś połączyło ich serca i duszę wytyczając im wspólną drogę życia. To poruszająca i mocno chwytająca za serce historia kobiety, której świat legł w gruzach, a teraz bardzo chce, by los dał jeszcze jedną szansę na to, aby odzyskać to, co utracone. Czy jednak na to już nie będzie za późno? Koniecznie sprawdźcie to sami.

Kochani musicie przeczytać tę książkę. Zapewniam Was, że jej lektura pochłonie Was bez reszty, a historia, którą poznacie, trafi głęboko do waszych serc i dusz serwując wam mocno wstrząśnięty koktajl emocjonalny. Od tej książki nie da się oderwać, a nawet jeśli odłożycie ją na chwilę, nie będziecie potrafili przestać o niej myśleć. To wyjątkowa powieść o miłości, wybaczaniu i odkrywaniu siebie na nowo. A samo zakończenie na pewno Was zaskoczy i wzruszy. W moim przypadku łezka w oku się zakręciła.



To bardzo ciekawa i złożona historia, w której znajdziemy nie tylko elementy powieści obyczajowej, ale także powieści psychologicznej i kryminału. Doskonale wykreowane portrety psychologiczne bohaterów, pozwalają czytelnikowi niemalże zajrzeć do ich wnętrza i poczuć to, co oni sami czują nie tylko w kontekście niezrozumienia przez otaczający ich świat, ale także tego, co dzieje się z nimi, kiedy zdają sobie sprawę, że między nimi dzieje się coś wyjątkowego, czego zawsze się bali, a co sprawia, że życie staje się lepsze. Autorka w doskonały sposób niespiesznie ujawnia kolejne elementy układanki, które tworzą bardzo realistyczną i poruszającą opowieść, która mam nadzieje uświadomi nam, że ten, kto wydaje nam się inny od nas samych, jest także człowiekiem i może ofiarować drugiemu człowiekowi od siebie bardzo wiele. Wystarczy tylko, że zadamy sobie trochę trudu, aby zechcieć, tę osobę poznać i zbliżyć się do niej, a nie z góry oceniać i skreślać..Gorąco zachęcam Was do tego, żebyście sięgnęli po najnowsze twórcze dziecko Pani Agnieszki Olejnik. Gwarantuję Wam, że lektura pochłonie Was już od pierwszych stron, nie pozwalając Wam odłożyć książki, dopóki nie przeczytacie całej. A w połączeniu z bardzo lekkim stylem pisania, którym posługuje się autorka, nastąpi to dosłownie w mgnieniu oka.

Agnieszka Olejnik oddaje w nasze ręce chwytającą za serce opowieść o miłości dwojga ludzi, którzy choć różni, są tacy sami, a to, co ich połączyło, to samotność. Będziecie myśleć o tej książce jeszcze na długo po jej przeczytaniu.


„Chłopiec z ulicy Wschodniej” to niezwykle prawdziwa i trudna historia, która bez wątpienia bardzo mocno obciąży czytelnika emocjonalnie. To bolesna opowieść o cierpieniu i krzywdzie. Czytając, nie możemy przestać myśleć o tym, że przecież na świecie jest wiele rodzin w podobnej sytuacji, w której najbardziej cierpią bezbronne dzieci. Tak wiele z nich, nie miało szczęścia zaznać ciepła i bezpieczeństwa w rodzinie. Proszę, rozejrzyjmy się wokół siebie, być może gdzieś blisko nas jest właśnie taki mały Gabryś, dla którego nasza pomoc i wsparcie może okazać się jedyną, bezcenną bezpieczną przystanią. Nie chce jednak, abyście myśleli, że karty powieści przesiąknięte są jedynie smutkiem i poczuciem beznadziei, wręcz przeciwnie znajdziemy tu również obraz wyjątkowych więzi, które połączyły zupełnie obcych sobie ludzi, piękną przyjaźń, wiarę w marzenia i lepszą przyszłość, a także miłość. 
Mam nadzieję, że sięgniecie po tę niezwykle wartościową książkę, która uwierzcie mi, zostanie z wami na długo i nie pozwoli o sobie zapomnieć. 


To na wskroś prawdziwa historia, ukazująca przemilczane cienie zbyt wczesnego macierzyństwa.

Chodź opisane w książce wydarzenia są fikcją literacką, to jednak jestem przekonana, że perypetie Marleny są głosem wielu młodych dziewczyn, które w wielu młodych dziewczyn, które wychowując samotnie swoje dzieci, każdego dnia walczą ze sobą o to aby się nie poddać, nieustannie czując, że są złymi matkami, które mogą skrzywdzić swoje maleństwo.

Choć kochają swoje dzieci, to jednak często pragną uciec i zostawić wszystko za sobą.

To niezwykle emocjonalna książka, która nie pozwala o sobie zapomnieć na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Daje do myślenia, wstrząsa czytelnikiem, a także trafia w głąb jego serca.

Ja na pewno do niej wrócę, a Wam oczywiście, gorąco ją polecam.


Z całego serca polecić Wam lekturę „Inkuba”. Na pewno ze względu na swoje gabaryty nie jest to książka, którą da się pochłonąć w jeden wieczór, ale z pewnością czas z nią spędzony będzie bardzo emocjonalny. Jestem pewna, że czytając, będziecie bali się spojrzeć za siebie, ale w ostatecznym rozrachunku ciekawość zwycięży. Na zakończenie mam dla Was ciekawostkę dotyczącą książki, która być może sprawi, że sami będziecie chcieli podążyć tropem opisanej w książce historii. 
Otóż inspiracją dla powstania „Inkuba” stała się, jak sam autor podkreśla rzekomo prawdziwa historia, która została mu opowiedziana. Mamy tu również odniesienie do rodzimych legend.


To historia o miłości rodzącej się na przekór bezwzględnej mocy śmierci i zniszczenia. To świadectwo tego, że nigdy nie jest za późno, by uzyskać przebaczenie i czynić dobro, nawet jeśli wymaga to od nas największego ryzyka i poświęceń. Każdy z nas zasługuje na drugą szansę, jeśli tylko szczerze pragnie się zmienić. 

Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę niezwykle piękną refleksyjną powieść pisaną emocjami, które przepełniają czytelnika od początku do końca. Autor ma niezwykły dar sprawiania, że podczas poznawania całej historii, czujemy się niemalże jej częścią. A to wszystko dzięki bardzo mocno rozbudowanym stadium psychiki bohaterów. Mamy wręcz możliwość zajrzeć w ich myśli i dowiedzieć się tego, czego im samym w obawie przed zgubą i straceniem nie wolno ujawnić nikomu.
Gwarantuje Wam moi kochani, że po zamknięciu książki, długo nie opuszczą Was nie tylko emocje, ale przede wszystkim wdzięczność za to, jak dziś wygląda Wasze życie. 
Po przeczytaniu tej książki docenicie jego wartość. 


Moi kochani tytuł ten to emocjonalny rollercoaster, który wciąga od początku do końca. Nie da się od tej książki oderwać, a to za sprawą trzymającej w napięciu akcji i zaskakującym jej zwrotom. Od pierwszego zdania widać, że autorka włożyła w napisanie tej historii nie tylko całe serce i ogrom zaangażowania, ale również mnóstwo pracy. To, o czym czytamy między stronami „Nigdy nie wygrasz” zostało dopracowane w każdym, nawet najmniejszym detalu, dzięki czemu książkę czyta się dosłownie w mgnieniu oka. Nie znaczy to jednak, że po skończonej lekturze równie szybko się o niej zapomina. O nie. Wszystko to, o czym przeczytałam w publikacji i czego doświadczyłam podczas czytania, mocno wwierciło się w moją głowę i nie pozwalało o sobie zapomnieć. Nadal nie mogę się emocjonalnie z tą książką pożegnać. Nachodzi mnie mnóstwo refleksji i przemyśleń. I wiecie co, jednego jestem pewna. Po przeczytaniu „Nigdy nie wygrasz” już nigdy nie będziecie nawet marzyć o wygranej i bogactwie. Wierzę w to, że każdy z nas ceni o wiele ważniejsze wartości w życiu. 



Kiedy sięgniecie po „Chłopaka, którego nie było” bez reszty zagłębicie się w bardzo piękną i poruszającą historię dwójki ludzi, którzy naprawdę wiele w życiu przeszli. To, o czym przeczytacie, zapewne w pewnym stopniu wyda Wam się odrealnione, jednak kiedy dotrzecie do końca lektury i odłożycie książkę na półkę, zrozumiecie, że jest ona bardziej realna, niż mogliście przypuszczać. I to właśnie ta dojmująca świadomość, która dotarła do mnie wraz z przeczytaniem ostatniej strony, nie pozwala mi wyciszyć natłoku emocji, które nadal pozostają we mnie bardzo silne i jestem pewna, że pozostanie tak jeszcze bardzo długo. 

Jestem przekonana, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie. Mamy tu bowiem coś dla romantyków: miłość, przeznaczenie, jak i dla osób, które szukają w książkach czegoś więcej niż wątek miłosny, choroba, brak wsparcia i akceptacji w rodzinie, trudna przeszłość, marzenia, nadzieje. 



Natalia Murawska na kartach książki „Wszystkie nuty życia” przedstawiła bardzo przejmującą i chwytającą za serce historię, nie tylko w aspekcie tego, co przeżywają jej bohaterowie, ale również, a może przede wszystkim ze względu na dojmujące przeświadczenie tkwiącego w niej realizmu, który przez cały czas czytania książki nie opuszcza czytelnika. To, o czym czytamy może, a co więcej wydarza się na pewno w realnym życiu. To może spotkać każdego z nas. 

Kiedy czytałam tę książkę, napisałam na Instagramie „Czytam i płaczę” i tak właśnie było. Dziś, kiedy piszę te słowa, minęło już trochę czasu, lecz moje emocje nadal pozostają bardzo silne i wiem, że nie miną zbyt szybko, a „Wszystkie nuty życia” zostaną ze mną na zawsze i na pewno będę do tego tytułu wracała jeszcze nie raz. 


Nie zamykam się jednak tylko na książki naszych rodzimych twórców i chętnie sięgam również po literaturę zagraniczną. W roku 2019 w tej kategorii także znalazło się kilka przeczytanych przeze mnie tytułów, które według mnie zasługują na uwagę i wyróżnienie. Oto one:





Gdybym miała w kilku zdaniach napisać, o czym jest książka „Pozostały po niej sekrety”, bez wahania odpowiedziałabym, że jest to opowieść o dwójce młodych, cierpiących ludzi, których historie, choć różne, to jednak są do siebie bardzo podobne. Zarówno Meggie, jak i Keith czują się zagubieni i samotni. Pragną akceptacji i zrozumienia. Oboje muszą nauczyć się żyć na nowo i wyjść do ludzi, ale, aby było to możliwe, koniecznie jest wybaczenie. Nie tylko innym, lecz przede wszystkim samemu sobie. 

Z całego serca zachęcam Was do poznania tej niezwykle wartościowej książki, która zapewniam Was, trafi wprost do Waszych serc, ale przede wszystkim mam nadzieję, będzie pretekstem do bardzo ciekawej dyskusji, w której pomogą Wam pytania pozostawione przez autorkę na końcu książki. Właśnie z uwagi na możliwość dzielenia się własnymi odczuciami po lekturze pragnę zwrócić uwagę na ten tytuł nie tylko pojedynczego czytelnika, ale również grup dyskusyjnych o tematyce książkowej, czy klubów książki. 

„Zostały po niej sekrety”, to książka, od której nie można się oderwać i która bardzo długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Porusza wiele istotnych tematów także natury moralnej, a tym samym daje mocno do myślenia. 

Jej istotnym atutem poza życiową i trudną tematyką są autentyczni, bohaterowie, którzy w swej prawdziwości podobnie, jak my wszyscy popełniają błędy, za które często muszą płacić bardzo wysoką cenę do końca życia, ale również pragną odnaleźć swoje miejsce na ziemi, gdzie będą czuli się kochani i akceptowani. 

2. „Walcząc z ciszą”- Aly Martinez oraz pozostałe części cyklu. 

To niezwykle emocjonalna i poruszająca historia chłopaka wielkiego sercem i duszą, który dostał od życia grad niespodziewanych ciosów, co skutkowało tym, że teraz, choć, jak my wszyscy pragnie kochać i być kochanym, obawia się zaangażowania w prawdziwe życie zdjęty strachem przed utratą tego, co kocha i bez czego nie wyobraża sobie siebie samego. Jak się przekonacie, czytając książkę, nadejdzie moment, kiedy będzie zmuszony przestać myśleć o tym, co dla niego dobre i opuszczając swoją strefę komfortu wziąć się z życiem za bary, po to, by chronić najbliższe swemu sercu osoby, a łatwo nie będzie, bo coraz bardziej w swoje macki chwyta go świat ciszy. Jak sobie poradzi? A może przegra niczym bokser w swojej walce życia? Zachęcam Was gorąco, abyście sięgnęli po książkę i podobnie, jak ja nieustannie mocno go dopingowali. 

Autorka poprzez historię opisaną w książce uświadamia nam, że tak naprawdę o kształcie naszego życia nie decyduje nasz status społeczny, czy środowisko, z jakiego się wywodzimy. Niezależnie od tego, jak trudny jest nasz życiowy start, możemy osiągnąć wszystko, bo najważniejsze jest to, jakimi ludźmi jesteśmy, ludzie, których los stawia na naszej drodze, ciężka praca i determinacja. Czasami jeden człowiek, jego oddanie, miłość i wiara w nas może odmienić nasze życie na zawsze. 



3. „Więcej niż pocałunek” - Helen Hoang.

Nie wiem, czy wiecie, ale książka ta otrzymała wiele bardzo ważnych nagród i wyróżnień literackich. Po jej lekturze zapewniam Was, że są to nagrody w pełni zasłużone, gdyż autorce udało się połączyć w tej historii przyjemne z bardzo pożytecznym. Czytelnik otrzymuje bowiem ciekawą poruszającą i wciągającą opowieść miłosną z subtelnie przedstawionymi scenami erotycznymi, w których odnajdujemy nie tylko pożądanie i aspekt seksualny, ale przede wszystkim uczucia, odkrywanie prawdziwej radości, przyjemności i pasji we wzajemnym poznawaniu siebie, akceptacji i zrozumieniu. A do tego wszystkiego Helen Hoang w bardzo przystępny i obrazowy sposób, opierając się na własnych przeżyciach, pokazuje nam, jak wygląda życie osoby z autyzmem w odniesieniu do jego intymnej sfery, a także uświadamia nam, że osoba taka również ma prawo kochać i być kochana. Wystarczy tylko pamiętać, że podobnie, jak w każdym innym związku niezbędne są kompromis, zrozumienie i czas. 

4 „Wkręceni” - Steve Cavenagh. 

Tytuł książki doskonale odzwierciedla to, co robi z czytelnikiem autor i jak czujemy się my sami, przekręcając z zapartym tchem kolejne jej strony. Przez cały czas podrzucane nam są mylne tropy za chwilę odrobina prawdy. Jednak my jej nie poznamy, aż sam autor nam na to nie pozwoli, bowiem wkręca nas genialnie. Serwując ciągle zwroty akcji i rosnące napięcie nawet przez moment nie jesteśmy w stanie sami się czegokolwiek domyślić. 

Gdybym miała w jednym zdaniu opisać to, co skrywają karty tego thrillera, powiedziałabym, że jest to fenomenalny, a zarazem oryginalny majstersztyk swego gatunku, który zrobi Wam sieczkę z mózgu i podniesie ciśnienie, ale mimo to, a może właśnie dlatego od pierwszej do ostatniej strony nie będziecie mogli się od niego oderwać.


Sięgając po „Życie za wszelką cenę”, musicie przygotować się na nie łatwą i bardzo emocjonalną lekturę, o życiu z chorobą, która po cichu, ale konsekwentnie i bardzo szybko zabiera choremu wszystko, co kochał i kim był. Daje trudną lekcję pokory, ale nigdy nie daje drugiej szansy. Możesz wydłużyć czas walki z nią, ale nigdy nie będziesz zwycięzcą. I tak stajemy przed kolejnym trudnym pytaniem, które nie jest pozostawione w tej książce bez odpowiedzi. 
W momencie, kiedy mięśnie, oddech i głos Richarda zanikają, oboje z Kariną stają przed trudną próbą i niełatwym pytaniem: 
Czy o życie należy walczyć za wszelką cenę? 


Ta książka to genialny thriller psychologiczny, który zaczyna się mocnym akcentem, a potem z każdą kolejną stroną zostajemy wciągnięci w „Coraz większy mrok" nie tylko rodzinnych tragedii, sekretów i tajemnic, ale przede wszystkim mrok ludzkiej psychiki, który może zniszczyć wszystko, co wartościowe i piękne. To niesamowity rollercoaster emocji, które rosną wraz z rozwojem fabuły, a my czekamy tylko na kulminacyjny punkt, kiedy ta bomba wreszcie wybuchnie i nasze oczekiwania zostają sowicie wynagrodzone, bo samo zakończenie dosłownie rozwala system. Nie twierdzę, że w książce pewnych rzeczy nie można się domyślić. Oczywiście, że można, ale zakończenia na pewno nie jesteście w stanie przewidzieć. 


„Nie mam więcej pytań” to świetny thriller psychologiczny, który dosłownie pochłania nas bez reszty, nie pozwalając, aby napięcie towarzyszące nam podczas lektury opadło choćby na chwilę. Jednak to zakończenie zaskakuje nas najbardziej. Jest naprawdę nieprzewidywalne, ale i bardzo smutne i nie chodzi mi już tylko o samą śmierć bezbronnego dziecka. 

Dla mnie samej dramatu całej tej historii dodał jej niezwykły autentyzm. Wielokrotnie miałam wrażenie, że stałam się naocznym światkiem tragedii rozgrywającej się gdzieś bardzo blisko mnie. Jestem przekonana, że wszystko to, o czym przeczytacie na kartach tego tytułu, mocno wstrząśnie każdym rodzicem i niezwykle uczuli na to, czy pozwolić, aby ktoś inny zajął się naszymi dziećmi. Bo to, co jest straszne, to fakt, że to, co spotkało bohaterów książki, niestety mogłoby spotkać, każdą inną rodzinę także w życiu realnym. 

Zachęcam Was gorąco do tego, abyście sięgnęli po „Nie mam więcej pytań” i stając się częścią ławy przysięgłych w procesie o prawdę,przekonali się, czy wydacie sprawiedliwy wyrok jeszcze zanim jego treść ujawni sama autorka. 

Jak widzicie, mój czytelniczy rok obfitował w naprawdę wiele bardzo dobrych książek. Oczywiście powyższe zestawienie nie obejmuje wszystkich przeczytanych przeze mnie w roku 2019 książek, które chciałabym Wam polecić. Było ich o wiele więcej, ale zaprezentowane tu tytuły to taka wisienka na torcie. Po więcej inspiracji czytelniczych zapraszam na bloga. 

Zestawienia najgorszych książek roku nie będę robiła, ponieważ na bardzo złe książki naprawdę w tym roku nie trafiłam. Oczywiście zdarzały się słabsze pozycje książkowe, ale nie aż tak słabe, by trafić na czarną listę. 

A jakie są Wasze najlepsze książki roku? Podzielcie się ze mną tytułami w komentarzach. A może któraś z wymienionych przeze mnie jest również waszą ulubioną książką roku? 

Jeśli jesteście ciekawi, jakie książki trafiły na moją listę najlepszych w roku 2018, to zapraszam Was TUTAJ.

Na zakończenie chcę podziękować Wam za cały miniony wspólny czytelniczy rok i oczywiście serdecznie zapraszam w gościnę w moich skromnych blogowych progach przez cały kolejny rok. 

BARDZO WAM DZIĘKUJĘ KOCHANI. ♥️

Czytający Kotek.

sobota, 12 stycznia 2019

Konkurs na "Osobowość roku 2018". Nominacja dla autorki Adrianny Rak. Głosujmy!



Moi drodzy, wspólnie z autorką Adrianną Rak, chciałybyśmy poinformować Was o niezwykłej niespodziance, jaka spotkała naszą rodzimą pisarkę. :)



Wiadomość od autorki:

Kochani,

zostałam nominowana w konkursie na „Osobowość roku 2018” organizowanym przez Dziennik Bałtycki w kategorii kultura :)
Jest mi ogromnie miło, bo nie spodziewałam się zupełnie takiego wyróżnienia.
Gdybyście zechcieli oddać na mnie swój głos, to proszę o SMS o treści: GDK.115 na numer 72355. Koszt SMS-a to 2,46zl. Głosowanie będzie trwać do wtorku 12 lutego br. do godz. 21. Dziękuję!

Wyniki można śledzić na bieżąco, klikając w poniższy link:


Regulamin plebiscytu:


Na pewno wszyscy zdajemy sobie sprawę, że dla autora taka nominacja to ogromne wyróżnienie. Adrianna Rak jest autorką, która moim skromnym zdaniem, w pełni zasługuje na zwycięstwo w tym konkursie. W swoje książki wkłada nie tylko ogrom pracy, ale przede wszystkim całe swoje serce. 
Jeśli zgadzacie się ze mną, niech Wasze głosy będą dla niej swego rodzaju wspaniałym podziękowaniem za pracę i pasję, którą wkłada w napisanie każdej  z nich.

Ja już zagłosowałam, a Ty?


wtorek, 1 stycznia 2019

Top książek 2018 według czytającego kotka


W
itam Was moi kochani w pierwszym dniu roku 2019. Zapewne wielu z Was dokonuje teraz podsumowań tego minionego. Ja jednak nie przychodzę do Was z podsumowaniem w liczbach i statystykach, bo przecież nie to jest najważniejsze. Wiem natomiast, że wielu miłośników książek wraz z nastaniem nowego roku tworzy listę tytułów, które chciałoby przeczytać w ciągu rozpoczynającego się roku, dlatego też postanowiłam przedstawić Wam moje subiektywne zestawienie najlepszych książek, jakie miałam przyjemność przeczytać w roku ubiegłym. Mam nadzieję, że pozycje te zainteresują Was i jeśli jeszcze ich nie znacie, zechcecie wpisać je na listę książek do przeczytania w tym roku. Zanim jednak przejdę do samych książek, chcę zaznaczyć, że kolejność, w jakiej będę je wymieniać, jest zupełnie przypadkowa. Wszystkie są po prostu świetne.

Aby ułatwić Wam zapoznanie się ze wszystkimi książkami, podzieliłam je na dwie grupy. Książki autorów polskich i zagranicznych. Jeśli te kilka zdań, które o każdej z książek napisałam, nie przekonało Was w pełni do sięgnięcia po nie, wystarczy, że klikniecie tytuł książki, by zostać przekierowanym do pełnej jej recenzji.


Literatura polska:


1."Nauczyciel Tańca"  Anna Dąbrowska.

Kochani niestety w dzisiejszym świecie coraz trudniej jest nam wyrażać otwarcie i wprost swoje uczucia. Zamykamy się w sobie, a tym samym kumulujemy emocje, co w rezultacie może doprowadzić do naprawdę poważnych konsekwencji. Autorka w piękny sposób pokazała nam, jak możemy wyrażać, to co skrywa nasza dusza i serce bez słów.
Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, zróbcie to jak najszybciej, bo lektury tak bardzo dobrej książki nie można odkładać na później. Czeka na Was wyjątkowa opowieść o cierpieniu, walce z tym, czego nie widać, a co jest naszym największym wrogiem, bolesnymi wspomnieniami. Znajdziecie tu również to, co najpiękniejsze, miłość, która, choć nie jest łatwa, daje siłę, nadzieję i kruszy nawet najtwardsze mury.

2."Nikt nie może się dowiedzieć" Agnieszka Rusin.

Jest to głęboko zapadająca w sercu i pamięci historia o bólu, cierpieniu, walce o szczęście i wybaczenie. Odnajdziecie w niej również piękną przyjaźń, nadzieje i miłość, a więc samo życie. Po lekturze „Nikt nie może się dowiedzieć” odłożycie książkę wzruszeni i poruszeni świadomością, że przeżycia Oli mogłyby stać się naszymi. A wtedy rodzi się pytanie.

Czy gdyby była to moja historia, podjęłabym takie same decyzje i dokonała takich samych wyborów, jak główna bohaterka ?

Zachęcam do przeczytania tej książki i oddania się przemyśleniom i refleksji, które są jej nieodłącznym elementem.
„Nikt nie może się dowiedzieć” jest jedną z tych książek, do których wraca się wielokrotnie, zawsze wtedy, kiedy ma się ochotę na mądrą i wartościową książkę o życiu. Jeśli o mnie chodzi, na pewno przeczytam ją jeszcze nie raz.

3. "Adam” Agata Czykierda-Grabowska.

Autorka oddaje w ręce swoich czytelników mocno wstrząśnięty koktajl emocjonalny. Trzeba przyznać, że Pani Agata doskonale zna drogę do serc czytelników, jak również potrafi poruszyć najczulsze struny ich duszy, co skutkuje potokiem łez podczas lektury.
Przyznaję otwarcie, ja po przeczytaniu tej książki byłam totalnym wrakiem emocjonalnym. Powieść jest wspaniała, koniecznie przeczytajcie i pozwólcie, aby zawładnęły Wami uczucia.

4. " Bluszcz" Anna H. Niemczynow.

Na kartach tej książki odnajdziecie walkę oddanej matki i żony o szczęście i dobro rodziny, wiele cierpienia znoszonego w pokorze i milczeniu bez słowa skargi, ale również walkę o lepsze jutro, o prawo do szczęścia i miłości, Świadectwo pięknej przyjaźni i rodzicielskiej miłości. Autorka porusza też bardzo ważny problem odmienności. Uświadamia nam, jak trudno jest żyć, będąc „innym” niż wszyscy. Jak ciężko jest walczyć o prawo do życia w zgodzie z samym sobą i akceptację społeczeństwa. To wszystko i wiele więcej czeka na wszystkich czytelników najnowszej książki Pani Ani. Nie zdradzę nic więcej, więc nie pozostaje Wam nic innego, jak biec do księgarni, biblioteki po „Bluszcz” i czytać.

5. "Uwikłani. Tom 1" Adrianna Rak 

Gorąco zachęcam do sięgnięcia po „Uwikłanych. Tom 1”. Z racji życiowej, poważnej tematyki i autentyzmowi zarówno bohaterów, jak i wszystkiego, co ich spotyka, książka pochłania czytelnika już od pierwszego zdania, a lekkość stylu i prostota języka, którym posługuje się autorka, sprawi, że przebrniecie przez książkę w mgnieniu oka, jedyne czego żałując to, że to już koniec. A kiedy już odłożycie książkę na półkę, w waszej głowie zrodzi się cała gama przemyśleń i refleksji, która sprawią, że zaczniecie zastanawiać się także nad Waszym życiem i związkiem.
Cóż więcej mogę Wam jeszcze powiedzieć? Chyba tylko tyle, że życzyłabym sobie więcej tak dobrych, utrzymanych na tak wysokim poziomie debiutów.

6. "W cieniu tamtych dni" Magdalena Majcher.

Gorąco polecam Wam lekturę tej książki. Spędzicie z nią niezapomniany czas, który pozwoli Wam docenić wiele wartości w waszym życiu, a także zrozumieć to, że pełni szczęścia i poczucia spełnienia w życiu nie da się osiągnąć bez rozliczenia się z przeszłością.
Powiem Wam tylko jedno. Teraz już wiem, że przeczytam wszystko, co napisze Pani Magdalena Majcher, ponieważ pisząc tę książkę, udowodniła, że niezależnie jaką odsłonę swojej twórczości zaprezentuje swoim czytelnikom, zawsze będzie ona genialna.
Jestem zachwycona i chcę więcej, dlatego już teraz z niecierpliwością czekam na kolejną książkę, która wyjdzie spod pióra autorki. Jestem niezmiernie ciekawa, czym zaskoczy nas tym razem, bo trzeba przyznać, że bardzo wysoko podniosła poprzeczkę moich oczekiwań, o ile może być jeszcze lepiej.

7. "Sekrety i Kłamstwa" Sylwia Trojanowska.

Jest to bardzo wartościowa, refleksyjna, poruszająca pozycja. Tej książki się nie czyta, przez nią się płynie i chłonie opisaną na jej kartach historię, z której otrzymujemy ważną życiową lekcję.
Nie oceniaj drugiego człowieka zbyt pochopnie, bo nigdy nie możesz być pewny, czy to, co o nim wiesz, jest wszystkim, co tak naprawdę przeżył w życiu. Ta książka to niezwykły obraz postaci człowieka, którego ukształtowała przeszłość, jakiej nikt z nas nie chciałby być częścią.
Cóż mogę więcej dodać? Chyba nić ponadto, co jest zupełnie oczywiste. Książka bardzo mi się podobała i na pewno jeszcze do niej wrócę, a już dziś z niecierpliwością oczekuję na drugą część cyklu.

8. "Dni naszego życia" Małgorzata Mikos.

Pani Małgorzata Mikos oddała w nasze ręce napisaną pięknym językiem wzruszającą i wyjątkową historię, która pozostawia swój ślad w sercu czytelnika już na zawsze. Nigdy nie zapomnę tej książki i na pewno wrócę do niej nie raz. Płakałam przy niej, smutek i poczucie niesprawiedliwości rozrywały mi serce. Każdemu z nas życzę tak wspaniałej miłości, jaka łączyła, a właściwie łączy do dziś Piotra i jego żonę, bo ta miłość zwyciężyła nawet śmierć. Dla mnie osobiście „Dni naszego życia” to niezapomniana chwila na to, by się zatrzymać i docenić największe wartości, jakie ofiaruje nam życie: miłość, przyjaźń, możliwość obcowania z drugim człowiekiem. Mimo że, tak jak stało się w moim przypadku, książka rozerwała mi duszę na strzępy, autorka nie pozostawia nas bez nadziei, za co bardzo dziękuję.

9."Porwanie Agnieszka Pietrzyk.


Ta książka jest genialna. Autentyczność tej historii sprawia, że często zadajemy sobie pytanie, jak my sami zachowywalibyśmy się, będąc w podobnej sytuacji? Dzięki poczuciu autentyczności również jeszcze bardziej potęguje się w nas napięcie, adrenalina kipi w żyłach. Jestem pod ogromnym wrażeniem talentu twórczego Pani Agnieszki. Wykreować tak perfekcyjną i dopracowaną fabułę, to nie lada sztuka. Bohaterowie również są niemal trójwymiarowi. W tej książce nie ma miejsca na zbędne elementy. Tu wszystko składa się we wspaniałą całość, a każdy bohater występujący na kartach tej książki perfekcyjnie spełnia wyznaczoną mu rolę.
Cóż mogę więcej napisać. Powiem wprost, Po prostu MUSICIE przeczytać tę książkę. Jeśli tego nie zrobicie, popełnicie ogromny błąd, pozbawiając się możliwości spędzenia z tą książką kilku niezapomnianych godzin pełnych emocji, których nie da się opisać słowami.

Jak zapewne zauważyliście, spośród książek naszych rodzimych autorów wybrałam te, które mnie poruszyły i skłoniły do przemyśleń. Jednak dla tych z Was, którzy są stałymi gośćmi bloga, zapewne nie jest to zaskoczeniem. Przyznaję się otwarcie, jestem osobą wrażliwą, która szuka w książkach czegoś, co pozwoli mi przenieść cenne wartości z lektury także do swojego życia.


Literatura zagraniczna:



1."Surogatka” Louise Jensen. 


To wspaniały thriller psychologiczny, który zgodnie z zapowiedzią umieszczoną na okładce książki, trzyma w napięciu do ostatniej strony. Nie mogłam się od tej historii oderwać. Pochłonęłam ją w mgnieniu oka z mocno bijącym sercem. Zazwyczaj czytałam późnymi wieczorami. Mrok panujący za oknem dodatkowo potęgował poczucie napięcia i lęku o to, co za chwile się wydarzy podczas lektury. W tej książce wszystko jest idealnie dopasowaną całością. Każdy choćby z pozoru mało istotny element pełni w całej fabule istotną rolę.

2. "Jak mogłaś” Heidi Perks

To książka, która ma swoje drugie dno. Autorka uświadamia nam, że zazwyczaj, to na co w pierwszej kolejności powinniśmy zwrócić uwagę, często skrywane jest pod płaszczem pozorów i głęboko skrywanej bolesnej prawdy. Nie zawsze to, co widzimy, jest rzeczywistością. Gorąco polecam Wam tę książkę. „Jak mogłaś”, to jedna z tych książek, które dosłownie się pochłania. Pani Perks tak mocno wciąga czytelnika w sieć intryg i kłamstw, że nie sposób oderwać się od książki, dopóki nie przeczytacie ostatniego zdania. A kiedy już zamkniecie książkę, w waszych głowach zrodzi się mnóstwo przemyśleń, które sprawią, że mocno zweryfikujecie swój sposób postrzegania waszych przyjaciół. Być może na dotychczasowym obrazie ich osoby pojawią się rysy. Być może dzięki lekturze tej książki, zaczniecie dostrzegać coś, czego do tej pory nie chcieliście dostrzec.

3. "Czerwony notes" Sofia Lundberg.

Zapewniam Was, że jeśli zdecydujecie się sięgnąć po „Czerwony notes”, książka urzeknie Was swoim klimatem. Jest ona niczym otulający koc, w którego cieple chcemy się zanurzyć i zatracić w niezwyklej opowieści z duszą. Jestem pewna, że kiedy już zaczniecie czytać, nie będziecie w stanie się oderwać, a w oku nie raz zakręci się łza. Ta książka jest inna niż wszystkie, które do tej pory czytałam. Nie znajdziecie w niej schematów i przewidywalności. Próżno tu również szukać zawrotnych zwrotów akcji. Gdybym miała określić jakiego rodzaju jest to książka, powiedziałabym, że jest to opowieść adresowana dla Waszych serc i dusz. Klimatyczna i głęboko zapadająca w serce książka, która jeszcze na długo zostanie z Wami, a co więcej skłoni Was do bardzo osobistej podróży w głąb siebie. Na zakończenie muszę Wam się przyznać, że poznając przeżycia Doris, czułam się niezręcznie z uwagi na intymny charakter wielu z nich.

4. "Nie odpuszczaj" Harlan Coben.

Jeśli szukacie wciągającego thrillera, w którym nie zabraknie dynamicznych zwrotów akcji, a miarowo budowane napięcie dostarczy wam stałe dawki czystej adrenaliny pompowanej nieustannie do waszych żył, to doskonale trafiliście. „Nie odpuszczaj” to doskonale skrojona historia pełna niedopowiedzeń, kłamstw i mrocznych tajemnic, która pochłonie Was bez reszty. Czytając tę książkę, wielokrotnie zadawałam sobie pytanie, czy rzeczywiście warto, jest za wszelką cenę darzyć do prawdy?
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki, Ją się po prostu chłonie na wstrzymanym oddechu. Jeśli jesteście wielbicielami autora, czeka Was literacka uczta z tym, co kochacie w jego książkach, a jeśli jeszcze nie znacie jego książek, lektura tej będzie dla Was wyjątkowym odkryciem.

5. "Nasze życzenie" Tillie Cole. 

Tak wiele chciałabym opowiedzieć Wam o tej książce, jednak chcę, abyście sami poczuli jej wyjątkowość i niezwykłość. Tak, poczuli, bo tej książki się nie czyta. Ją się odczuwa i przeżywa. Na jej pierwszej stronie powinno znajdować się ostrzeżenie: „czytasz na własną odpowiedzialność". Przygotujcie się na to, że książka uczyni z was emocjonalny wrak i długo po jej przeczytaniu nie będziecie mogli się pozbierać, a już na pewno nigdy o niej nie zapomnicie. Nie przystępujcie do lektury bez zapasu chusteczek. Po lekturze kac czytelniczy gwarantowany. Jeśli szukacie poruszającej do głębi historii, która trafi wprost do waszych serc. Historii o dwójce młodych ludzi, których dzieli wszystko, a łączy pasja i miłość, która rodzi się wbrew okrutnemu losowi, ta książka jest właśnie dla Was. Jeżeli „Promyczek” Kim Holden skradł Wasze serce, na pewno „Nasze życzenie” również znajdzie w nim swoje miejsce.

Tym oto sposobem dotarliśmy do końca zestawienia najlepszych książek roku 2018 przeczytanych przez czytającego kotka. Napiszcie, proszę w komentarzach, czy czytaliście którąś z tych książek i co o niej sadzicie?

A jeżeli nie czytaliście, to czy udało mi się przekonać Was, abyście wpisali którąś z tych książek na listę TBR 2019?

Ja sama nie robię jakiś szczegółowych planów czytelniczych na ten rok, bo zazwyczaj niestety nic z tych planów nie wychodzi. Moim ogólnym tegorocznym zamierzeniem czytelniczym jest wyjście poza swoją strefę komfortu czytelniczego i smakowanie twórczości autorów, po których książki do tej pory nie sięgałam oraz poznawanie nowych gatunków literackich. Trzymajcie za mnie kciuki.

Teraz powinnam pójść za ciosem i przygotować dla Was zestawienie najgorszych książek roku, ale nie zrobię tego, ponieważ ku mojemu wielkiemu zadowoleniu jest tylko jedna książka, która mnie rozczarowała, więc pominę ją milczeniem.

Ten rok obfitował dla mnie w naprawdę dobre książki. A jak było u Was?

Na zakończenie chciałabym życzyć Wam zaczytanego roku. Niech w Wasze ręce trafiają tylko same wspaniałe książki, od których nie będziecie w stanie się oderwać.


Pozdrawiam Was kochani noworoczne.

sobota, 23 grudnia 2017

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku;*

Moi kochani w tym wyjątkowym dla wielu z nas czasie magicznych świąt Bożego Narodzenia oraz nadchodzącego Nowego Roku chcę życzyć Wam wszystkim i sobie samej, aby ten szczególny czas rozpalił w naszych sercach miłość, dobro i życzliwość nie tylko dla naszych najbliższych, ale również dla każdego innego człowieka. Rozejrzyjmy się wokół siebie, bo być może gdzieś obok nas jest, ktoś, kto w tej chwili samotnie spędza święta. Niech ten pusty talerz na stole wigilijnym nie będzie tylko symbolem. Czasami jeden prosty gest wystarczy, by przywrócić  komuś wiarę w lepsze jutro.

Moim skrytym pragnieniem jest również, aby ten płomień dobroci i życzliwości, który, wznieca magia świąt, nie zgasł wraz z ich końcem. Bądźmy dla siebie dobrzy przez cały rok.:).

Korzystając z okazji, chciałabym serdecznie podziękować wszystkim tym z Was, którzy tak miło i serdecznie przyjęliście mnie w blogosferze. Dziękuję za wszystkie odwiedziny, komentarze i ciepłe słowa, które ogromnie mnie cieszą i motywują do tego, aby jeszcze bardziej się starać. 💖

Na zakończenie chciałabym złożyć Wam życzenia świąteczno-noworoczne, ale, jako że nigdy nie byłam dobra w składaniu życzeń, napiszę po prostu:

Życzę Wam moi mili,
abyście szczęśliwi byli.
Szczęścia, miłości na każdym kroku,
i pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku.
Wasz Czytający Kotek.