środa, 15 listopada 2017

Terapia w domowym zaciszu.

Moi drodzy, dziś porozmawiamy o relacjach damsko- męskich. Temat stary jak świat, a mimo to nadal do końca niezgłębiony. Moglibyśmy mówić o tym jakże złożonym aspekcie naszego życia bez końca i zapewne zgodzicie się ze mną, że nigdy nie zdołalibyśmy dostatecznie go wyczerpać. Spróbujmy jednak przyjrzeć się temu zagadnieniu troszeczkę bliżej.
Kochane kobiety, dziewczęta, zastanówcie się proszę przez chwilę, jaki typ mężczyzny ma szansę przykuć waszą uwagę i zainteresować Was sobą na przykład w klubie, dyskotece? Czy będzie to mężczyzna cichy, wycofany przysłowiowo podpierający ściany, czy raczej ten pewny siebie, uśmiechnięty z zadziornym błyskiem w oku? Przypuszczam, że zdecydowanie większe szanse ma drugi typ mężczyzn. Pamiętajmy jednak, że nie wszystko złoto co się świeci. Jak się za chwilę przekonamy z książki Niny Reichter „Love line” zachowania tych „królów życia” często są wyuczone, wykalkulowane, dążące do tego, aby uwieść kobietę i wykorzystać ją.

Zanim jednak opowiem kilka słów o samej książce, chcę prosić Was abyście decydując się na lekturę tego tytułu w żaden sposób nie sugerowali się okładką. Jest ona bowiem bardzo myląca w odniesieniu do całości fabuły. Sama patrząc na nią po raz pierwszy, byłam przekonana, że będzie to kolejny, płomienny romans jakich wiele. Ot nic odkrywczego. Teraz wiem, że powiedzenie, by nie oceniać książki po okładce, w przypadku tej pozycji jest bardzo zasadne. Uważam bowiem, że okładka może spowodować krzywdzący jej odbiór „na pierwszy rzut oka”. Tymczasem, kiedy przystąpicie do lektury będziecie bardzo pozytywnie zaskoczeni. Bowiem wbrew temu, jak tytuł ten jest kategoryzowany w żadnym wypadku nie jest to romans. Gdybym miała spróbować przypisać „ Love line” do określonego gatunku literackiego bez wahania powiedziałabym, że jest to bardzo mądra i pouczająca powieść psychologiczna, która pozwala nam w bardzo subtelny sposób zajrzeć za kulisy tego, co dla nas bardzo ważne: związków, uczuć oraz blasków i cieni życia.

Los, a może przeznaczenie w bardzo nietypowych okolicznościach splata ścieżki dwojga dorosłych ludzi. Bethany McCallum, jest kobietą, która w momencie, kiedy ją poznajemy znajduje się na życiowym zakręcie. Właśnie rozwodzi się ze swoim mężem. W pracy też nie układa się najlepiej. Nasza bohaterka jest dziennikarką w jednym z pism kobiecych. Ciągle liczy na należny jej awans. Od przełożonej dostaje zlecenie napisania artykułu mającego zdemaskować ściśle zamkniętą grupę trenerów podrywu. Mężczyzn, którzy uczą innych, jak manipulować i oczarować kobietę, by finał znajomości z nią miał miejsce w łóżku.
Pewnego dnia kobieta za namową siostry wybiera się do dość specyficznego miejsca, w którym poznaje Matthewa Hansena. Mężczyzna jest psychologiem i terapeutą par. Prowadzi również audycję w radiu internatowym. Audycja nosi tytuł „Love line”. W trakcie owej audycji psycholog radzi kobietom jak nie pozwolić mężczyznom sobą manipulować, a przez to zbudować szczęśliwy związek. Dziennikarka, mając na uwadze swoje zlecenie służbowe, prosi nowo poznanego mężczyznę o pomoc w zgromadzeniu materiału do artykułu. Mężczyzna oczywiście się godzi. Z biegiem czasu kontakty czysto zawodowe zaczynają przeradzać się w coś więcej. Nie jest to jednak gwałtowny wybuch miłości. Oboje bowiem doskonale wiedzą, że uczucie to nigdy nie powinno się zrodzić. Zarówno Ona, jak i On mają swoje zobowiązania i tajemnice.
Jednak jak czytamy w książce:

„Czasem rozum potrzebuje więcej czasu, by zrozumieć to, co serce już wie”.

Co prawda nie czytałam wcześniejszych książek autorki adresowanych głównie do młodzieży, ale bardzo cieszę się, że dzięki wydawnictwu Novae Res miałam okazję przeczytać właśnie „Love line, za co bardzo dziękuję, ponieważ jest to pierwsza książka adresowana do dorosłego czytelnika, a co za tym idzie, przedstawia inną, zupełnie nową stronę twórczości Pani Reichter
Love Line to sensualna historia uczucia dwojga ludzi na drodze, której stoją cienie życia. Dzięki niej zaczniecie bardziej doceniać siebie, staniecie się pewniejsze siebie i świadome swojej wartości.
Nie muszę chyba pisać, że książkę polecam i zachęcam do sięgnięcia po nią. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, iż jej lektura może stać się swego rodzaju terapią dla wielu czytelniczek w zaciszu ich własnego domu.

102 komentarze:

  1. O książce trochę już słyszałam i myślę, że może mi się spodobać. Byłoby to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś już czytałam o tej książce. Obecnie się jednak na nią nie skuszę. Mam inne lektury do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moją opinię już znasz :-) Nie mogę się doczekać następnego tomu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ja na swojej liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym wreszcie poznać książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa co wydarzy się w kolejnym tomie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam autorki,nie ma żadnej książki w bibliotece.Ale już zapisałam autorkę aby się porozglądać.Tymczasem jednak zaczytuję się tymi książkami,które leżą na sporym stosiku.Pozdrawiam Agnieszko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja.Bardzo zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki.
    Pozdrawiam.
    https://czytanestrony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa Małgosiu:)
      Bardzo się cieszę, że udało mi się Cię zachęcić.:)

      Usuń
  9. Pomimo, że trochę czuć tę powieść erotykiem, za którymi to nie przepadam, to bardo mnie zachęciłaś. Ja chcę, nie! pragnę wiedzieć, jak ta historia potoczyła się dalej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak kusisz i tak kusisz że zdecydowałam się na ebooka - teraz tylko muszę znaleźć czas żeby do niego przysiąść :) Ostatnio czytałam sporo fantastyki, przyda mi się odskocznia.

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba Ci się tak jak mnie:)Ja fantastyki nie czytam, nie przemawia do mnie.:)

      Usuń
  11. Brzmi bardzo ciekawie. Szkoda, że okładka nijak ma się do treści. Nie wiem dlaczego kojarzyłam autorkę z powieściami historycznymi :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka jest zachwalana, ale ...może kiedyś o niej pomyśle.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka już za mną i bardzo pozytywnie ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki za informację o okładce - prawdę mówiąc i opis, i okładka sugerowały mi literaturę, za którą hmm... no nie przepadam. Tymczasem jak widzę jest zupełnie inaczej! :) Dziękuję - jak na książkę trafię, to połknę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli kupuję ją, bo jest na promocji w NR. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie okładka nie przyciąga, natomiast fabuła bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama też nie czytałam poprzednich książek autorki, ale na tą mam ochotę! I mam nadzieję, ze i mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Doskonale znam twórczość pani Niny Reichter i bardzo ją sobie cenię, dlatego też mam w planach sięgnąć po ten właśnie tytuł, aby ocenić, czy autorka podniosła sobie poprzeczkę w pisaniu czy osiadła na laurach. ;)
    Pozdrawiam!
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie powieść może nieść ze sobą pewien rodzaj terapii. Jest piękna, ogromnie przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię książki o takiej tematyce, faktycznie okładka może mylić ;) Dodaje do listy :)

    Pozdrawiam!
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o tej książce, ale nie jestem pewna, czy ją przeczytam. Nie miałam okazji poznać poprzednich powieści autorki, więc nie wiem, na ile spodobałby mi się jej styl.

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli się zdecydujesz nie będziesz żałować.:)

      Usuń
  22. Przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszę o tej książce. Zdecydowanie jest to mój gatunek, więc z miłą chęcią tą książkę przeczytam ^^ Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę:)
      Również pozdrawiam serdecznie 💖

      Usuń
  23. Książka zdecydowanie mnie zaciekawiła :) Fajna recenzja. Będę na nią polować u Novaeres ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Dziękuję za miłe słowa i odwiedziny. Zapraszam ponownie. ☺💖

      Usuń
  24. Ciekawa recenzja :) Chętnie przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie kiedyś sięgnę po tę pozycję, ale to narazie musze odłożyć na dalszy plan bo jestem zasypana. :D
    Mimo to podobała mi się Twoja recenzja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem moja droga.:) Tym niemniej cieszę sie, że moja recenzja Ci się spodobała.💖

      Usuń
  26. Przyznam szczerze widziałam sporo zdjęć tej książki na IG i nawet zastanawiałam się na nią, jednak nie miałam czasu się zagłębić w treść opisu, a teraz dzięki Twojej recenzji wiem, że powinnam się nią zainteresować i koniecznie przeczytać :)

    she__vvolf 🍂🐺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że choć trochę pomogłam Ci w podjecu decyzji.😘

      Usuń
  27. czekam na moją przesyłkę i nie mogę się doczekać kiedy przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Prawdę mówiąc mnie zniechęcała okładka. Miałam podobne wrażenia do Twoich. Może sięgnę po tę książkę, gdy będę miała okazję. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeśli w końcu przekonam się do tego wydawnictwa, to sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę ją wreszcie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Również myślałam po okładce, że to będzie typowy romans, ale dobrze, że można miło się zaskoczyć. Z chęcią po nią sięgnę.
    Serdecznie pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję, że będziesz zadowolona z lektury:)
      Również pozdrawiam.😘💖

      Usuń
  32. O, to tutaj nie trafili z tą okładką faktycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Słusznie wspomniałaś o tym, że po przeczytaniu tej książki człowiek zaczyna doceniać siebie i uczy się akceptować swoje słabości i wady. Mi książka także się podobała i całkowicie zgadzam się z Tobą co do okładki!

    OdpowiedzUsuń
  34. Dużo nadrabiania przede mną jak widzę. Nie czytałam książkę autorki, a o tym tytule nawet nie słyszałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sięgnąć po tę pozycję. O wcześniejszych książkach autorki się nie wypowiem, ponieważ również ich nie czytałam.:)

      Usuń
  35. Nie czuje się za bardzo przekonana.:((
    Buziaczki i zapraszam do nas.<33
    https://teczowabiblioteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapisałam sobie Agnieszko tytuł książki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak najbardziej mam ten tytuł w planach:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Powieść psychologiczna brzmi bardzo zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  39. Ta książka jeszcze przede mną ale już wiem, ze to będzie wspaniała uczta!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja jestem niesamowicie ciekawa tej powieści i z chęcią po nią sięgnę! :)

    http://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Książkę już wielokrotnie widziałam na Instagramie. Masz rację co do okładki, że jest myląca bo do tej pory byłam przekonana, że to płomienny romans i nie interesowałam się nią. Teraz już wiem, że muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zapowiada się cąłkiem ciekawie :D Może kiedyś się skuszę ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawa jestem jak podchodzi się w tej książce do kontrowersyjnych tematów... Chyba rzeczywiście się skuszę :)
    Pozdrawiam
    Kot z http://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Już nie pierwszy raz słyszę o tej książce ;) I Chętnie bym przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo dobra powieść dająca nadzieję na równie dobrą kontynuację :D
    Jestem wielką fanką Reichter, więc będę brała wszystko, co napisze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam nadzieję na równie dobrą kontynuację.:)

      Usuń
  46. Twoja recenzja bardzo zachęciła mnie do lektury. Książę już mam, pozostaje tylko przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Właśnie ją czytam i jestem ciekawa jak się zakończy :)

    OdpowiedzUsuń

Przed pozostawieniem komentarza pod postem, zapoznaj się, proszę z polityką prywatności bloga, której szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Polityka prywatności bloga Kocie czytanie i wyraź zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Pozostawiając komentarz, akceptujesz politykę prywatności bloga, a tym samym wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Proszę o kulturę wypowiedzi i podpisywanie się.