piątek, 25 października 2019

Patronat: "Zaufaj mi jeszcze raz" Magdalena Krauze.


Nie odkryję Ameryki, kiedy napiszę Wam, że zbudowanie szczęśliwego związku to bardzo trudna sztuka. Wydawać, by się mogło, że kiedy dwoje ludzi naprawdę się kocha, to już nic nie stanie na przeszkodzie ich szczęściu. Otóż niestety zdarzają się w życiu chwile, które uświadamiają nam, że miłość to często zbyt mało, aby związek mógł być oparty na solidnym fundamencie. Aby uczucie miało szansę przetrwać i rozkwitnąć niezbędne są bowiem także uczciwość i szczerość.

Dziś, dzięki najnowszej książce Magdaleny KrauzeZaufaj mi jeszcze raz”, której podobnie jak miało to miejsce w przypadku debiutanckiej książki autorki „Czekałam na ciebie” Kocie czytanie ma ogromną przyjemność patronować, dowiecie się, co dzieje się w przypadku, kiedy między dwojgiem kochających się ludzi szczerości tej zabraknie.

Zanim jednak postaram się skupić Waszą uwagę na samej książce, proszę Was, abyśmy przez chwilę wspólnie zastanowili się, dlaczego nie wszyscy ludzie, w momencie, kiedy postanawiają się z kimś związać, potrafią być wobec osoby, którą, jak przecież twierdzą kochają do końca szczerzy? Dlaczego ukrywają prawdę o swojej przeszłości?

Powodów może być co najmniej kilka. Pierwszy, a zarazem najbardziej bolesny ze wszystkich to ten, że osoba, której oddaliśmy nasze serce, jest zwykłym kłamcą, zakpiła sobie z nas i wykorzystała nasze uczucia. Kolejnym, może być fakt, że po prostu mając za sobą trudną przeszłość, ciężko nam jest do niej wracać i czekamy na odpowiedni moment, aby podzielić się z naszą drugą połówką tym wszystkim, co mimo upływającego czasu jest dla nas nadal bolesne. A im dłużej zwlekamy z taką niewątpliwie niełatwą rozmową, tym bardziej o taki odpowiedni moment trudno. No i wreszcie dochodzimy do trzeciej z ewentualności. Nowy związek jest dla nas nowym początkiem i chcemy zapomnieć o tym, co było, odcinając przeszłość grubą kreską.

Niezależnie jednak od tego, dlaczego nie mówimy w związku całej prawdy o sobie ona i tak prędzej, czy później wyjdzie na jaw. I wówczas, jeśli druga strona nie pozna jej od nas, a zdecyduje o tym zupełnie ktoś lub coś innego może to oznaczać koniec dla takiego związku.

Przekonali się o tym Paulina i Igor, główni bohaterowie książki „Zaufaj mi jeszcze raz”, których mieliście okazję poznać w pierwszej odsłonie ich historii, którą skrywają karty znakomicie przyjętego przez czytelników pierwszego w dorobku twórczym dziecka autorki, wspomnianej już wcześniej przeze mnie książki - „Czekałam na ciebie”.

„O ile życie byłoby piękniejsze, gdybyśmy byli ze sobą szczerzy. Przecież to tak niewiele, a zarazem wszystko”.

Jako że „Zaufaj mi jeszcze raz” jest kontynuacją pierwszego tytułu, to nie będę zdradzała niczego, ponadto, że w dosłownie ostatnim zdaniu pierwszej części Paulina przez zupełny przypadek poznaje sekret Igora. Dosłownie jedno słowo, które wtedy usłyszała, sprawiło, że jej świat legł w gruzach. Teraz czuje się zdradzona i oszukana przez tego, którego kocha całym sercem. Tego, z którym planowała wspólne życie. Serce kobiety przepełnione bólem i żalem cierpi, a ją dręczy jedno, najważniejsze pytanie: „Dlaczego”?
Jak możecie się domyślać, Igor stara się wszystko wyjaśnić. Jednak nie jest to, takie proste, ponieważ nasza bohaterka nie jest gotowa na tę rozmowę. Aby nabrać dystansu do tego, co ją spotkało oraz znaleźć w sobie siłę, która pozwoli jej skonfrontować się z nieznaną jej prawdą o życiu Igora, postanawia wyjechać do Karpacza. Tam też w jednym z pensjonatów, w którym się zatrzymuje, poznaje Adama. Jak się przekonacie, mężczyzna został mocno doświadczony przez życie i to właśnie jego życiowa mądrość i traumatyczna historia pomagają się Paulinie  przed nim otworzyć. Między Adamem i Pauliną rodzi się nić porozumienia i przyjaźni. Zwierzenia mężczyzny uzmysławiają jej, że:

„Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie nam się pożegnać. Nigdy nie można niczego odkładać na jutro, bo jutro jest niepewne”.

To spotkanie dla obojga jest bardzo pomocne, bo czasem łatwiej wygadać się do osoby zupełnie obcej, która spojrzy bezstronnie na ciążącą nam sytuację i nie będzie oceniać.

Na pewno już, teraz kiedy czytacie tę recenzję, są wśród Was osoby, które z góry osądziły postać Igora. Oczywiście ja nie zdradzę Wam, czy postępujecie słusznie, bo o tym musicie przekonać się sami, sięgając po książkę, do czego gorąco Was zachęcam, ale chcę tylko prosić, abyście w myśl prawdy, o której przypomina nam w książce autorka, pamiętali, że każda historia ma dwie strony. Zanim założymy cokolwiek z góry, poznajmy zarówno jej awers, jak i rewers.
Szkoda tylko, że często zdajemy sobie sprawę ze słuszności tych wszystkich życiowych prawd, które odnajdziemy na kartach historii, oddanej w nasze ręce przez Magdalenę Krauze dopiero wówczas, kiedy życie mocno nami wstrząśnie i da nam do zrozumienia, że za chwilę na wszystkie przemilczane słowa i wszelkie rozmowy może być już za późno. I mogę Wam już teraz zdradzić, że Paulina taki właśnie życiowy wstrząs przeżyje.

„Zaufaj mi jeszcze raz” to bardzo ciepła, mądra i życiowa książka z pięknym i ważnym przesłaniem, z której każdy czytelnik wyniesie dla siebie wiele cennych wartości. To jedna z tych książek, o których myśli się jeszcze długo po jej przeczytaniu i nie zapomina nigdy, bo to, o czym czytamy, trafia wprost do naszego serca. Otula nas swoim ciepłem, wzrusza, porusza, ale i bawi.

Jestem przekonana, że podczas jej czytania, nie raz odczujecie, że jesteście niemalże naocznymi świadkami tego wszystkiego, o czym czytacie, a to za sprawą niezwykłej autentyczności, z jaką została wykreowana ta opowieść. Każdy jej bohater staje Wam się bliski (no może prawie każdy) i zyskuje Waszą sympatię. No i oczywiście przez cały czas trzymacie kciuki za miłość głównych bohaterów.

Nie mogłabym również nie wspomnieć o tym, że sposób przedstawienie kilku uroków Karpacza, a przede wszystkim niezwykłej legendy o jednym z jego miejsc, które ma zagwarantować trwałość i wzajemność uczuć, a więc wszystko to, czego pragnie każdy z nas, sprawiło, że bardzo chcę odwiedzić to miasto i udać się do tego niezwykłego miejsca z moją drugą połówką. Ale, co to za miejsce przekonajcie się już sami.

Cóż nie będę się już więcej rozpisywała, aby nie zatrzymywać Was  dłużej przed jak najszybszym przeczytaniem książki. Nie zwlekajcie. Jest to naprawdę wspaniała książka o miłości wystawionej na ciężką próbę, kruchości życia, przyjaźni, zaufaniu, trudnych doświadczeniach życiowych.

Gwarantuję Wam, że kiedy już weźmiecie książkę do ręki, zapomnicie o całym bożym świecie. Wciągające perypetie bohaterów, w połączeniu z lekkim piórem autorki sprawią, że nie będziecie mogli się od niej oderwać. Jeśli szukacie książki, z którą spędzicie wyjątkowy jesienny wieczór, to trafiliście idealnie.

„Zaufaj mi jeszcze raz” to połączenie przyjemności z refleksją i prawdziwym życiem. Po skończonej lekturze, poczucie wartościowo spędzonego, wspaniale czasu gwarantowane.
Czytajcie i przekonajcie się, czy czar miłości jeszcze raz da o sobie znać.

Na zakończenie chcę z całego serca podziękować autorce za zaufanie i możliwość patronowania tak wspaniałej książce. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Swoje serdeczne podziękowania kieruję również do wydawnictwa Jaguar.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Przed pozostawieniem komentarza pod postem, zapoznaj się, proszę z polityką prywatności bloga, której szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Polityka prywatności bloga Kocie czytanie i wyraź zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Pozostawiając komentarz, akceptujesz politykę prywatności bloga, a tym samym wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Proszę o kulturę wypowiedzi i podpisywanie się.