piątek, 1 stycznia 2021

Czym jest miłość? / Opowiadanie autorskie.



Moi kochani, dziś przychodzę do Was z czymś zupełnie nowym, czego jeszcze na moim blogu nie było. Jak możecie domyślać się po grafice dołączonej do posta, po raz pierwszy chcę podzielić się z Wami krótkim opowiadaniem mojego autorstwa. Przyznaję, że w momencie, kiedy naciskam przycisk „Opublikuj” bardzo się denerwuję, a serce wali mi jak młotem. No ale stało się, mam nadzieję, że nie będziecie dla mnie zbyt surowi. 

Zanim jednak przejdziemy do samej treści opowiadania, chcę, abyście poznali okoliczności jego powstania.

Otóż inspiracją do jego napisania stała się praca domowa z języka polskiego syna mojego kuzyna. Ucznia klasy czwartej szkoły podstawowej. 

Polecenie zadania domowego brzmiało następująco: Napisz baśń o dowolnej tematyce. Jej akcja może dziać się zarówno w czasach współczesnych, jak i w przeszłości. Pamiętaj o szczęśliwym zakończeniu.

I tak oto właśnie powstało opowiadanie pod tytułem „Czym jest miłość?”

Zapraszam serdecznie do lektury. 


Czym jest miłość?

W niewielkiej chatce pod lasem mieszkała bardzo mądra starsza kobieta o wielkim sercu. Maria, bo tak miała na imię, zawsze służyła wszystkim wokół dobrym słowem i wsparciem. Kochała ludzi i to właśnie drugi człowiek był dla niej największą wartością w życiu. Kobieta miała dwójkę wnucząt, które kochała najbardziej na świecie. Nie mogła jednak żyć spokojnie, ponieważ sen z powiek zabierała jej świadomość tego, że Ania i Pawełek, choć są rodzeństwem, ciągle się kłócą, rywalizują ze sobą i nie potrafią okazywać sobie miłości, która powinna charakteryzować relacje między rodzeństwem. Obawiała się, że jeśli nikt nic z tym problemem nie zrobi, to będzie on miał poważne konsekwencje także w przyszłości, kiedy Ania i Paweł będą już dorosłymi ludźmi. Mimo że łączą ich więzy, krwi staną się sobie zupełnie obcy.

Troska o więzi między dziećmi nie pozwalała ich babci być obojętną na to, co się dzieje między nimi. Dlatego postanowiła, że zrobi wszystko, co w jej mocy, aby uświadomić im, jak ważna w życiu każdego z nas jest miłość do drugiego człowieka.


Okazja do tego, by to zrobić, nadarzyła się już kolejnego dnia, kiedy rodzicie zostawili Pawła i Anię na kilka godzin pod opieką babci Marysi. Gdy tylko rodzicie zamknęli za sobą drzwi domu, rodzeństwo, jak to zwykle bywało, zaczęło się ze sobą sprzeczać, nie zważając na obecność babci.
Zmartwiona Maria postanowiła zwrócić wnukom uwagę i upomnieć ich:


- Kochani, moje stare serce pęka z żalu, kiedy patrzę na to, jak się do siebie odnosicie. Przecież jesteście rodzeństwem i powinniście się kochać i szanować. Kiedyś, kiedy zabraknie Waszych rodziców, zostaniecie sami na tym świecie i będziecie mieć tylko siebie.

Ania nie przerywając przepychanek z bratem, odkrzyknęła w stronę babci:

- Oj babciu! Ta miłość to tylko jakieś puste słowa bez wartości. Każdy o niej mówi, a nikt nie wie, czym ona tak naprawdę jest.

Babcia zamyśliła się przez dłuższą chwilę i wróciła myślami do czasów, kiedy sama jeszcze była dzieckiem i myślała podobnie. Wtedy ojciec opowiedział jej piękną historię, która na zawsze została głęboko w jej sercu i pozwoliła zrozumieć, jak wielkim darem jest miłość w życiu każdego z nas. Po chwili otrząsnęła się z zamyślenia i zwróciła się do dzieci:

- Kiedy byłam w waszym wieku, myślałam dokładnie tak, jak wy teraz. Wtedy mój ojciec, a Wasz nieżyjący już pradziadek opowiedział mi niezwykłą opowieść przekazywaną z ust do ust przez wielu ludzi. Pozwólcie, że ja dziś ją wam opowiem.

Zaskoczone, ale i bardzo ciekawe dzieci zaczęły słuchać uważnie.


W odległym królestwie, gdzie swoje rządy sprawował dobry i sprawiedliwy król Gregor, zaczęły dziać się sytuacje, które budziły w sercu władcy ogromny niepokój. W królestwie zapanowała atmosfera wzajemnej nieżyczliwości, a wręcz agresji: mężowie awanturowali się ze swoimi żonami, synowie i córki życzyli źle swoim rodzicom, a pomiędzy młodym pokoleniem tamtejszej ludności dochodziło do częstych bójek i rękoczynów.
Zmartwiony król, który pragnął, aby w jego królestwie panował pokój i dobro. Postanowił jak najszybciej zainterweniować po to, aby zapobiec zagładzie królestwa. Zwołał swoich poddanych na rozległy plac przed królestwem i przemówił do nich:

- Drodzy poddani, w naszym królestwie bardzo źle się dzieje. Mąż podnosi rękę na żonę, syn na ojca. Co się z wami dzieje?! Przecież jesteście rodzinami. Dlaczego krzywdzicie swoich krewnych i bliskich? Powinniście darzyć się miłością.

Wtem jedna z kobiet przysłuchująca się przemowie króla, która przyszła tu ze swoim mężem krzyknęła głośno:

- Panie! Powiedz nam, czym jest ta miłość? Ciągle powtarzamy słowa „Kocham Cię”, „Kocham Was”, ale co to tak naprawdę znaczy i czy to ma jakąś choćby marną wartość?

Król, zastanawiając się chwilę, przywołał swoją straż, a do kobiety powiedział:

- Wystąp na środek placu wspólnie ze swoim mężem.

Kiedy małżonkowie zrobili, jak polecił król, ten zawołał swojego strażnika i wskazując na męża kobiety rzekł:

- Odciąć mu rękę!

Zrozpaczona kobieta, zalewając się łzami  padła do stóp władcy, błagając go:

- Panie, miej litość nad moim mężem. Odetnij moje dwie ręce, ale oszczędź jego. 

Król z radością w sercu spojrzał w zrozpaczone oczy kobiety i powiedział:

- Widzisz, to właśnie jest miłość. Dowiodłaś jej względem swojego małżonka na oczach wszystkich tu zebranych. Byłaś gotowa poświęcić swoje dwie ręce, aby uratować tego, którego kocha twoje serce. Oszczędzając jego zdrowie i życie. Idź i kochaj go do końca swoich dni.

Wszyscy zebrani przyglądając się całej sytuacji, ukradkiem ocierali łzy z oczu, by po chwili zacząć się wzajemnie przepraszać za całe zło, które sobie wyrządzili. Uściskom i serdecznościom nie było końca. Od tej pory miłość w królestwie zatriumfowała.


Kiedy babcia Marysia skończyła swoją opowieść, spostrzegła, że Ania i Paweł ze łzami w oczach przytulają się do siebie. Już teraz była pewna, że oni również podobnie jak ona kiedyś docenią to, że mają siebie i nigdy nie zapomną tego, co dziś usłyszeli i czego doświadczyli.


Pamiętajcie, kochajcie się i szanujcie, bo świat bez miłości zginie, stanie się smutny i ponury. To właśnie miłość nadaje życiu sens i szczęście.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Przed pozostawieniem komentarza pod postem, zapoznaj się, proszę z polityką prywatności bloga, której szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Polityka prywatności bloga Kocie czytanie i wyraź zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Pozostawiając komentarz, akceptujesz politykę prywatności bloga, a tym samym wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Proszę o kulturę wypowiedzi i podpisywanie się.