wtorek, 12 marca 2019

Gdy miłość rywalizuje z pasją.

Kochani dziś porozmawiamy o naszych pasjach i zamiłowaniach, które bardzo często stanowią znaczną część naszego życia. Większość z nas ma wybraną dziedzinę, w której chce się rozwijać, ponieważ przynosi mu ona radość i sprawia przyjemność. Wówczas na poszerzanie wiedzy i szlifowanie naszych umiejętności w każdym aspekcie, który wiąże się z tym, co nas fascynuje, staramy się poświęcić, jak najwięcej czasu, po to, aby stawać się coraz lepszymi w tym, co robimy. I to jest bardzo dobre. Uważam bowiem, że życie bez pasji byłoby bardzo szare i smutne. Całym sercem popieram chęć inwestowania w siebie i to, co jest bliskie naszemu sercu.

Dziś jednak chcę opowiedzieć Wam o historii głównych bohaterów najnowszej powieści Agnieszki Lis Muzyka twojej duszy”, którzy przekonali się, że czasami pasja wymaga od nas największych poświęceń i oczekuje dokonywania trudnych wyborów, które odcisną trwałe piętno na naszej przyszłości.

Poznajcie Igora młodego chłopaka pochodzącego ze wsi, który jest dumą i nadzieją swoich rodziców. To on jako jedyny z czwórki dzieci Natalii i Dominika ma szanse zdobyć wykształcenie i być kimś. Chłopak jest bardzo zdolny, dlatego rodzice postanawiają wysłać go do szkoły z internatem, by mógł zdobyć solidne wykształcenie, które zapewni mu godne życie. Opuszczając dom, Igor otrzymuje od brata matki wyjątkowy prezent, aparat fotograficzny, który staje się początkiem jego pasji do fotografii. Skromny i pozornie niczym niewyróżniający się chłopak ukrywa się za obiektywem aparatu. Mówię pozornie niewyróżniający się, gdyż już w niedługim czasie od przyjazdu chłopaka do szkoły, nauczyciel z liceum, do którego uczęszcza Igor, dostrzega jego niezwykły talent do rysunku i fotografii. Rodzice nie są zbyt zadowoleni z kierunku, w jakim chce rozwijać się syn, ale jest ktoś, kto nie tylko wspiera naszego bohatera, ale również kocha go i pomaga mu. Kamila-dziewczyna, w którą Igor jest wpatrzony, jak w obrazek. Niestety szczęście Igora nie trwa zbyt długo, bo już wkrótce będzie musiał zmierzyć się z najbardziej dotkliwą stratą w swoim życiu.

Po kilku latach od skończenia szkoły Igor poznaje Elżbietę, dziewczynę, do której uczucie pozwala złagodzić ból, jakiego doświadczył kilka lat temu i pogodzić się z tym, z czym pogodzenie się wydawało mu się niemożliwe. Igor kocha Elżbietę i pragnie zajmować najważniejsze miejsce w jej sercu. Z biegiem czasu dostrzega jednak, że jej największą miłością jest muzyka. Elżbieta jest bardzo utalentowaną pianistką i to właśnie muzyka i gra na instrumencie stała się największą miłością jej życia. Czy miłość do zakochanego fotografa będzie silniejsza od miłości do muzyki, która gra w jej duszy? O tym musicie przekonać się sami.

Przyznam szczerze, że podczas lektury tej książki przez bardzo długi czas czułam się zdezorientowana, nie do końca rozumiejąc, jaki był zamysł autorki, że postanowiła tak, a nie inaczej skonstruować całość fabuły. Już tłumaczę dlaczego. Otóż początkowo miałam wrażenie, że w jednej książce czytam dwie odrębne historie dwójki niezwiązanych ze sobą ludzi. Cała powieść została podzielona na rozdziały zatytułowane odpowiednio On i Ona. Rozdziały On opisują niełatwe życie Igora, którego los boleśnie doświadczył i zmusił do pokonana trudnej drogi po to, aby być tym, kim jest tu i teraz. Natomiast rozdziały Ona ukazują życie sławnej pianistki Isabel, która kupując wspólnie ze swoim partnerem dom na drugim końcu świata, odcina się od ludzi. Całe swoje życie podporządkowuje koncertowaniu i muzyce klasycznej. Jej niekwestionowana sława i prestiż pozwalają jej dyktować warunki. Poznając koleje jej życia, przekonujemy się, że kobieta przed czymś ucieka i już niebawem będzie musiała wrócić do miejsca, o którym wolałaby na zawsze zapomnieć. Jaką rolę w jej życiu pełni w takim razie Igor? Na to intrygujące pytanie znajdziecie, odpowiedz na kartach książki.

Ja sama, dopóki nie poznałam na nie odpowiedzi, czułam się zagubiona, ale kiedy poznajemy odpowiedzi na nurtujące nas pytania i wątpliwości, cała opowieść pięknie się uzupełnia, pozwalając czytelnikowi poczuć szeroką gamę przepełniających ją emocji i wzruszeń. Kiedy wszystko staje się jasne, dociera do nas wyjątkowość tego, czego pozwoliła nam doświadczyć autorka.

Do mnie samej bardziej trafiły i przemówiły wątki poświęcone postaci Igora i to z nim bardzo się zżyłam. Było mi go bardzo żal i nawet łezka w oku mi się zakręciła, kiedy czytałam o tym, jak bardzo wiele w życiu musiał przejść. Mimo że był młodym człowiekiem, który opuszczając rodzinny dom, dopiero wkracza w samodzielne życie i zupełnie obcy świat, to niestety bezwzględny los zmusił go do bardzo szybkiego dorastania i podniesienia się po okrutnym ciosie, jaki bez ostrzeżenia mu zadał. Trzymałam kciuki za to, by znalazł w sobie siłę i determinację do tego, aby się nie poddać i walczyć o własne marzenia.
Natomiast Isabel niestety nie udało mi się obdarzyć sympatia. To bardzo irytująca kobieta, która zachowuje się jak zadufana w sobie dziewczynka, która nie dostrzega nikogo i niczego, poza tym, co dla niej ważne, a wszyscy wokoło skaczą wokół niej na paluszkach.

Reasumując, „Muzyka Twojej duszy”, to opowieść o sile ludzkich marzeń i pragnień. O poświęceniu i wyborach, które nigdy nie pozostają bez wpływu, na późniejszy kształt naszego życia. To także dowód na to, jak bardzo nieprzewidywalne bywa życie, niestety nie zawsze w taki sposób, w jaki byśmy sobie tego życzyli. Znajdziecie tutaj ból, cierpienie, upadki, ale także wzloty, nadzieje, marzenia, miłość i przyjaźń. Gdybym miała wskazać, to co zaliczyłam na minus tej książki, byłyby to dwie rzeczy. Po pierwsze zbyt długie oczekiwanie na to, aby wątki obojga bohaterów zaczęła się uzupełniać i tworząc spójną całość. Po drugie irytujące zachowania Isabel. Niemniej jednak zachęcam Was gorąco, abyście sięgnęli po tę książkę. Na pewno wszystko, czego doświadczycie podczas czytania, nie pozostanie bez wpływu na wasze serca i dusze.

A Wy ile bylibyście w stanie poświęcić dla swojej pasji?

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Czwarta strona, za co bardzo dziękuję.



poniedziałek, 11 marca 2019

Zapowiedź: Tam, gdzie serce twoje - Krystyna Mirek






Tytuł: Tam, gdzie serce twoje
Autor: Krystyna Mirek
Premiera: 13.03.2019
Wydawnictwo: Filia










Podobno los zawsze daje drugą szansę. Jednak Ci, którzy ją przegapią, muszą przygotować się na wiele komplikacji…
Laura poświęciła wszystko dla swojego małżeństwa. Stała się mistrzynią kompromisu, w końcu z roku na rok miała mniej do powiedzenia. Aż pewnego dnia o czwartej nad ranem coś w niej pękło. Rzuciła wszystko i udała się w podróż na drugi koniec Polski, nad morze, by odzyskać swoje serce. 
Albert dawno temu znalazł prawdziwy skarb. Wyłowił z morza wyjątkowe złoże bursztynu. Z nikim się nie podzielił, ukrył je głęboko. Podobnie zamknął swoje serce. U schyłku życia postanowił naprawić wyrządzone krzywdy. Szybko jednak przekonał się, że to nie takie proste. 
W małym nadmorskim pensjonacie Laura spotyka ludzi, którzy serdecznie ją przyjmują, chociaż podobnie jak ona, znajdują się na życiowych rozstajach. 
Każde z nich szuka miłości, największego skarbu, który zwykle ukrywa się tam, gdzie wzrok nie sięga. Czy uda im się ją odnaleźć?



***

Kolejny tytuł, któremu nie mogłam się oprzeć,  a Was zainteresował?

piątek, 8 marca 2019

Najtrudniej jest walczyć o siebie.

Kochani dziś porozmawiamy o tym, jak bezwzględnym przeciwnikiem potrafi być życie. Okrutny los, doświadczając nas każdego dnia, potrafi rzucić nas na kolana i złamać na resztę naszych dni. Zapewne wielu z Was zastanawia się teraz, czy zdecydowałam się poruszyć ten temat w kontekście własnych przeżyć i doświadczeń. Cóż, bywają chwile, kiedy życie mnie nie oszczędza, jak z pewnością każdego z Was, ale tym razem nie będziemy mówić o mnie, bowiem do tak trudnych przemyśleń skłoniła mnie, lektura książki Kate McCarthy „Walcząc o odkupienie”.


Moi drodzy, czy kiedykolwiek oglądając, chociażby wiadomości i słysząc kolejne doniesienia o wojnie w Afganistanie, zastanawialiście się, dlaczego walczący w niej żołnierze zdecydowali się poświęcić własne życie, opuszczając rodziny i przyjaciół?
Przyznam szczerze, że ja sama do tej pory nie poświęcałam tej kwestii zbyt wielu swoich myśli.
Wiele jednak zmieniło się po przeczytaniu książki, o której chcę Wam opowiedzieć kilka słów. A dlaczego, o tym przekonacie się już za chwilę.

Poznajcie Ryana mężczyznę, który walczy w niebezpiecznej misji w Afganistanie. Służba w elitarnej jednostce, której dziś jest częścią od zawsze była jego marzeniem. Jednak, kiedy poznamy bliżej historię naszego bohatera, przekonamy się, że za marzeniem tym od najmłodszych lat wówczas chłopca, kryła się próba ucieczki przed trudnym dzieciństwem, krzywdą i doznanym cierpieniem. Co więcej, już będąc dzieckiem, poznał, jak wielki ból trawi serce człowieka, kiedy traci bliską osobę i czuje się winny tej straty.
Jest jednak ktoś, o kim nie może zapomnieć.

Finaly Tonner jest siostrą najlepszego przyjaciela Ryana. Mężczyzna kocha ją od zawsze i chce ją chronić także przed samym sobą, gdyż żyje w przeświadczeniu, iż, ktoś taki jak on, na kim ciąży poczucie winy zniszczyłby kobiecie życie, a ona zasługuje na wszystko, co najlepsze.
Tak mija sześć długich lat, w których czasie Ryan i Finlay nie mieli ze sobą kontaktu. Po tym czasie wystarczy jednak tylko chwila, by na nowo obudzić skrywane uczucia i rozpalić pożądanie.
Niestety ta historia to bolesny i rozrywający serce czytelnika dowód na to, że miłość nie zawsze leczy wszystkie rany i nie jest w stanie przezwyciężyć wszystko. Koniecznie przekonajcie się dlaczego.

Walcząc o odkupienie” to bardzo przejmująca i autentyczna powieść o cierpieniu, poświęceniu własnego szczęścia i miłości w imię walki o odkupienie własnych win. To świadectwo niezwykle silnych więzi łączących przyjaciół. To także zapis strachu i lęku, które każdego dnia towarzyszą rodzinom, których ojciec, syn, mąż, ukochany walczą, nie wiedząc, czy będzie im dane wrócić szczęśliwie do domu rodzinnego.



Autorka poruszając tak trudy temat, uświadamia nam czytelnikom, jak wielki koszt ponosi każdy, kto bierze udział w wojnie. Wielu z młodych mężczyzn poświęca swoją szansę na szczęśliwie i spokojne życie i niestety na wojnie kończy swoje życie, a ci, którzy z niej wracają, nigdy już nie będą tacy sami, ponieważ już na zawsze pozostanie z nimi piekło, którego doświadczyli.

Większości z nas żołnierze jawią się jako silni, nieustraszeni mężczyźni, których nic nie jest w stanie złamać. Perypetie głównego bohatera opisane na kartach tej książki zadaje tej wizji kłam. Jednocześnie przekonujemy się, że dla Ryana najtrudniejsza walka dopiero się zaczyna. Będzie to walka o samego siebie.

Bez wątpienia „Walcząc o odkupienie” to jedna z najlepszych książek, jakie do tej pory przeczytałam. Od pierwszej strony wzbudziła we mnie ogromną gamę emocji, które zawładnęły mną bez reszty. Płakałam, czułam żal, smutek, strach, ale także nadzieję na to, że Fin i Ryan wreszcie zaznają szczęścia i spokoju, którego tak bardzo potrzebują. Trzymałam kciuki za to, aby doświadczyli ulgi, jaką niesie ze sobą przebaczenie sobie i innym.

Całym sercem zachęcam Was do lektury tej wspaniałej książki, która zawładnie waszym sercem i duszą nie pozwalając o sobie zapomnieć. Tym razem nie mam słów, które byłyby odpowiednie do tego, aby oddać wyjątkowość tej książki. Czegokolwiek nie napiszę i tak będzie to zbyt mało, więc po prostu przeczytajcie i przekonajcie się sami.

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Niezwykłe, za co bardzo dziękuję.


środa, 6 marca 2019

Zapowiedz: " Gdy opadły emocje" - Aneta Krasińska.

Kochani, dziś - wspólnie z wydawnictwem Szara Godzina - chciałabym zaprezentować Wam zapowiedz pierwszego tomu ciekawie zapowiadającej się trylogii autorstwa Pani Anety KrasińskiejGdy opadły emocje".

Opis wydawcy:

Spotkanie po latach może skutkować sporą dawką emocji i zmianą życiowych planów.
Marcelina jest mężatką wychowującą nastoletnie bliźnięta. Bywa przytłoczona codziennymi obowiązkami. Od czasu do czasu jej przyjaciółka Magda próbuje to zmienić. Tym razem namawia koleżankę do udziału w imprezie zorganizowanej dwadzieścia lat po maturze. Spotkanie otwiera niezabliźnione rany.
Gdy opadły emocje to pierwsza część trylogii. Każdy tom poświęcony jest rozterkom innej osoby w związku z wydarzeniami z czasów liceum, gdy tworzyli zgraną grupę z nadzieją patrzącą w przyszłość.
W przygotowaniu: Gdy nadeszło życie i Gdy powrócił spokój.

Premiera 25.03.2019
ISBN 978-83-66201-21-7
Cena 29,90 zł
Objętość 240 stron
Format 145 × 205 mm, oprawa miękka

Skusicie się?

sobota, 2 marca 2019

Patronat medialny: "Uwikłani. Tom II" Adrianna Rak.

Moi drodzy, dziś mam ogromną przyjemność zaprezentować Wam przedpremierową recenzję najnowszej książki autorki i blogerki Adrianny Rak „Uwikłani. Tom 2”, która jest kontynuacją cyklu „Agata i Piotr”. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać mojej recenzji pierwszego tomu, zapraszam serdecznie tutaj.
Przyjemność i zaszczyt jest tym większy, że blog Kocie czytanie objął ten tytuł patronatem medialnym.

Zanim jednak opowiem Wam o samej książce, chciałabym, abyście wiedzieli, czym kieruję się, decydując się na obicie patronatem tego tytułu. Otóż dla mnie książka musi dotykać problemów realnych, które mogłyby mieć odzwierciedlenie w życiu każdego z nas. Wiedząc, że Adrianna Rak nie boi się podejmowania w swoich książkach właśnie takich wyzwań, z ogromną radością podjęłam się współpracy i już teraz mogę zdradzić Wam, że moje oczekiwania zostały w pełni spełnione. Jednak więcej na ten temat, przeczytacie  za chwilę, w dalszej części recenzji.

Jeśli decydujemy się na zbudowanie z kimś związku, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że, nic i nikt nie może zagwarantować nam jego trwałości. W życiu zdarzają się sytuacje, które bardzo mocno wpływają zarówno na jego kształt, jak i szansę przetrwania.

Agata i Piotr, główni bohaterowie powieści, choć kochają się miłością szczerą i prawdziwą, doświadczyli z powodu tego uczucia już bardzo wiele cierpienia i łez. Choć cierpią, zdają sobie sprawę, że nie mogą myśleć tylko o tym, co ich łączy, ponieważ Piotr ma bardzo skomplikowane życie rodzinne, w którym przede wszystkim musi myśleć o swoim synu. W momencie, kiedy po raz kolejny odwiedzamy tę dwójkę, wydaje się, że najtrudniejsze decyzje i wybory zostały już podjęte i teraz potrzeba czasu, który uleczy rany. Jednak, jak wiadomo, życie ma to do siebie, że potrafi zaskakiwać w najmniej spodziewanym momencie. Nie zdradzę oczywiście, co takiego się wydarzy, powiem tylko, tyle że jedna wiadomość, którą usłyszy Agata, zupełnie odmieni wcześniej podjęte postanowienia. Tym razem to, głównie Piotr, będzie musiał wziąć wreszcie swoje życie we własne ręce i zawalczyć o to, na czym w życiu najbardziej mu zależy.



Trzeba przyznać, że uczucie, które zrodziło się między Agatą i Piotrem, doskonale odzwierciedla tytuł książki. Los uwikłał ich bowiem w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Na szczęście Agata może liczyć na wsparcie swojej przyjaciółki Basi, która zawsze służy dobrym słowem. Natomiast Piotr nie ma zupełnie nikogo, kto mógłby mu pomóc. A jakby tego, było mało, życie uparcie zatruwa mu Karolina.
Rozdarty wewnętrznie będzie musiał wiele przemyśleć.
Ale czy ostatecznie nasi bohaterowie zaznają szczęścia u swojego boku, o tym musicie przekonać się sami.

W tej części cyklu poza dalszym ciąg perypetii głównych bohaterów autorka bardzo ciekawie rozwinęła wątek dotyczący postaci Basi. Jako oddana przyjaciółka wiernie trwa przy Agacie, jednak potrafi też nieźle namieszać, budząc przy całej sympatii do jej postaci złość w czytelniku. Jest kilka sytuacji z jej udziałem tej bohaterki, kiedy czytając, mamy ochotę krzyczeć i zgrzytać zębami krzycząc „kobieto, coś ty najlepszego zrobiła!”.
W życiu osobistym Basi Pojawia się ktoś, kto również bardzo wzbogaca całą historię z uwagi na trudną przeszłość mężczyzny. Czy do Basi i Witka uśmiechnie się dobry los? Musicie to koniecznie sprawdzić.

Jak widzicie, czytelnik na kartach tej książki spotyka różnorodne postaci. Zarówno te pozytywne, które stają się bliskie naszemu sercu, jak i te negatywne, których postępowanie podnosi nam ciśnienie. Bardzo ciekawe kreacje bohaterów w połączeniu z niespodziewanymi zwrotami akcji sprawiają, że książkę czyta się w mgnieniu oka. Dodatkowo wspomniana przeze mnie wcześniej autentyczność wykreowanej fabuły sprawia, że bardzo mocno przeżywamy i odczuwamy wszystko to, co spotyka głównych bohaterów. Życzymy im jak najlepiej, a jednocześnie do końca boimy się o ich szczęście. Oczywiście za sprawą życiowej tematyki, podczas lektury, nie da się uniknąć pytania:
A co by było, gdybym to ja stała się częścią podobnej historii? Czy dokonałabym takich samych wyborów? Czy podjęłabym podobne decyzje?

„Uwikłani. Tom 2” to książka, która dostarczy Wam wielu refleksji i zapewni całą gamę uczuć i emocji. Od smutku, rozpaczy, zwątpienia, lęku i niepewności poprzez złość, aż do radości i nadziei. Gorąco Wam polecam ten tytuł z uwagi na to, że jest to książka, która z pewnością trafi do Waszych serc. Wobec tego, co skrywają jej karty, nie da się pozostać obojętnym. U mnie nie obyło się bez łez, a wszystko przez zakończenie, które rozerwało mi serce.

Na zakończenie chciałabym gorąco podziękować autorce za tak niezwykłe wyróżnienie, jakim jest patronat, jak również za powierzone mi zaufanie. Z całego serca dziękuję i z niecierpliwością czekam na kolejne książki.




Jeśli udało mi się zachęcić Was do przeczytania książki, to już niedługo będziecie mieli taką możliwość, gdyż jej premiera odbędzie się już 8 marca 2019 roku.

Recenzja powstała we współpracy z Autorką oraz wydawnictwem WasPos, za co bardzo dziękuję.