wtorek, 16 stycznia 2018

Znalazłam się nad życiową przepaścią!

Jakiś czas temu jedna z czytelniczek mojego bloga napisała mi w komentarzu pod jednym z moich postów, że z tego, jakie książki prezentuje na swoim blogu widać, że lubię sięgać po tytuły podejmujące trudną tematykę. Muszę przyznać, że zdecydowanie jest to prawda. Zawsze, kiedy w moje ręce trafia historia, która mnie porusza, wstrząsa mną, dając mi do myślenia, towarzyszy mi poczucie, że przeczytałam naprawdę wartościową książkę. Oczywiście zdarzają się również i takie pozycje, które mimo trudnej tematyki rozczarowują mnie. Jak było tym razem?, przekonacie się już za chwilę. Stanie się tak za sprawą książki Sandry Borowieckiej „Przypadki Agaty W. „na którą chcę dziś zwrócić Waszą uwagę.

Zanim jednak przybliżę samą treść utworu, poproszę Was moi drodzy, abyśmy przez chwilę wspólnie zastanowili się nad bardzo ważną i delikatną kwestią, jaką jest moment, kiedy człowiek staje nad życiową przepaścią i nie widzi dla siebie sensu życia. Wielu z nas zapewne słysząc hasła próba samobójcza, samobójstwo zadaje sobie pytanie „Co też popycha ludzi do tak dramatycznego kroku”? „Co tak strasznego wydarzyło się w życiu takiej osoby, że decyduje się na tak ostateczny krok”? Odpowiedzi na te pytania, co zrozumiałe, nigdy nie będą proste i oczywiste, ponieważ powodów może być naprawdę wiele. Pani Sandra Borowiecka w swojej książce zdecydowała się podjąć bardzo trudnego zadania i przedstawić nam historię młodej kobiety, która nie ma siły, by dalej żyć.

Agata jest osobą, której życie nie oszczędzało od najmłodszych lat. Tak naprawdę nigdy niedane jej było być dzieckiem. Przemoc i alkohol, które były nieodłącznym elementem życia w jej domu rodzinnym, zmusiły dziewczynkę do szybkiego dorastania. Ojciec alkoholik i matka, która obarcza córkę swoimi problemami. A jakby tego mało osoba, którą kocha i ufa, wyrządza jej największą krzywdę, jaka może spotkać bezbronne dziecko. Przyznacie sami, że nie jeden dorosły nie zdołałby udźwignąć tego, co spotkało tę dziewczynkę. Małej jednak się udało, a może jednak nie? Dziś bowiem Agata jest już dorosłą młodą kobietą, przed którą jeszcze przecież całe życie, a jednak bohaterka nie widzi dla siebie przyszłości i wartości swojego życia. Przytłoczona długami, problemami w kontaktach z mężczyznami, brakiem wsparcia ze strony najbliższych decyduje się popełnić samobójstwo. Los chce jednak inaczej, Próba samobójcza nie udaje się, a w życiu Agaty pojawia się Pan Perdiaux. Mężczyzna jest byłym terapeutą i oferuje naszej bohaterce pomoc w tym, by uwierzyła w to, że jest warta tego, by żyć. Czy dziewczyna wykorzysta swoją szansę i znajdzie w sobie odwagę i siłę, by jeszcze raz zmierzyć się z tym, co trudne i bolesne przekonacie, sięgając po „Przypadki Agaty W.”?

Historia opisywana na kartach powieści jest bardzo trudna i bolesna. Wynika to nie tylko z trudnych przeżyć bohaterki, ale również niestety z autentyczności i ponadczasowości wszystkiego, co ją spotyka. Każdy z nas może postawić się na miejscu Agaty. Koleje losu Agaty są dowodem na to, że przeszłość ma ogromny wpływ na naszą teraźniejszość i przyszłość. Dopóki się z nią nie uporamy, nigdy nie będziemy mogli cieszyć się pełnią życia, a co gorsza może to skończyć się dla nas tragicznie.

Już teraz mogę zdradzić Wam, że kończąc lekturę „Przypadków Agaty W.” mam poczucie, że przeczytałam naprawdę wartościową książkę. Otwarcie przyznać należy, że nie była to łatwa lektura. Musimy przygotować się na to, że książka może okazać się dla wielu z nas małym kamykiem, który wywoła lawinę niełatwych faktów z naszego prywatnego życia, a tym samym będziemy utożsamiać się z życiem Agaty.

Na zakończenie chcę oczywiście książkę gorąco polecić. Nie napiszę jednak, że polecam ją każdemu, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy może być gotowy na lekturę tak poważnego tytułu. Zapewniam jednocześnie, że jeśli zdecydujecie się sięgnąć po tę pozycję, będziecie na pewno w pełni usatysfakcjonowani. Dzieło na długo pozostanie w pamięci każdego czytelnika.

Za książkę w formie elektronicznej, a tym samym możliwość lektury serdecznie dziękuję autorce.

78 komentarzy:

  1. Nie znam twórczości tej autorki, ale już sama okładka przyciąga oko, chociaż przyznam, że staram się nie oceniać książki po okładce ;)
    Trudna tematyka również i mnie nie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo już słyszałam o tej pozycji i mam ją w planach. Chętnie sięgam po książki, które zawierają w sobie trudne i poruszające tematy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to nie jest książka dla każdego. Czekam teraz na jej wydanie papierowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę się jej boje, ale mimo wszystko mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. NApisałaś, że książka sprawia, że zaczynami się identyfikować z bohaterką i że to dobrze. Wydaje mi się, że to kwestia tego, co szukamy w książce. Powiem Ci, że nie lubię aż tak poruszających książek. O dziwo, książki o umieraniu czytuję chętnie, bo najczęściej jest tam wiele pocieszenia dla żyjących, dużo afirmacji życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam,że to,iż może się zdarzyć,że zaczniemy się identyfikować z autorką jest dobre.
      Wręcz przeciwnie napisałam,że fakt ten może okazać się zaczątkiem trudnych wspomnień z naszego życia.W związku z tym książka nie jest łatwa.

      Usuń
    2. Rozumiem. Chodziło mi o bardziej generalną zasadę czy lubimy traumatyczne książki czy nie.

      Usuń
  6. Chyba nie jestem do końca gotowa na tego typu literaturę. Ale recenzja rzetelna i ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście mamy tutaj opowieść o dorosłym dziecku alkoholika. Wydarzenia z przeszłości determinują teraźniejszość Agaty. O książce słyszałam już parokrotnie, lecz jakoś nigdy nie czułam potrzeby zabrania się za nią. Może jednak powinnam? W każdym razie twoja recenzja bardzo mnie do tego przekonuje :)
    Pozdrawiam,
    Weronika z https://recenzuje-od-ksiazki-strony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie się cieszę. Decyzję musisz podjąć sama, bo jak napisałam, nie jest to książka dla każdego.:)

      Usuń
  8. Może kiedyś będę mieć ochotę na taką tematykę, ale jeszcze nie dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten tytuł już od jakiegoś czasu bardzo mnie intryguje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Małe i większe kamyki uwierają, ale uświadamiają nam także gdzie leży problem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznaję, że mnie bardzo ciągnie do tej książki i chciałabym ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przyznać, że okładka przyciąga oko. A co do treści, z chęcią bym ją przeczytała. Jednak to już po sesji, gdyż tego typu lektura potrzebuje chwili ciszy i skupienia, o którą teraz mi trudno ;)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tej książki nie da się czytać w pośpiechu. Trzymam kciuki za udaną sesję.:)

      Usuń
  13. Ostatnio ciągle słyszę o tej książce, chyba przeczytam z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Powieści z wątkiem samobójczym faktycznie nie należą do łatwych. Sama ostatnio mierzyłam się z podobną tematycznie książką - "Fake it". Skoro twierdzisz, że i to wartościowa lektura, w przyszłości będę musiała o niej pomyśleć, jak już odsapnę od wspomnianej przed momentem historii, która mocno nadszarpnęła moje nerwy. Na tak trudne książki musi przyjść odpowiedni czas.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie dziś będę pisać o "Yoro". Też trudna tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z całą pewnością książka pozostaje w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię książki, które poruszają jakąś wrażliwą strunę w nas samych, żeby móc coś przemyśleć. Już gdzieś natknęłam się na recenzję tej książki i podobnie jak Ty opinia była bardzo przychylna i zachęcała do sięgnięcia po tę lekturę. Myślę, że się zdecyduję, gdy ją znajdę w księgarni :)

    Pozdrawiam, poprostualeksandraa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak do tej pory spotykam się praktycznie z samymi pozytywnymi recenzjami tej książki i chyba będę musiała się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz spotykam się z twórczością tej autorki, ale książka wydaje się być ciekawa, więc może ją przeczytam. Bohaterka tej książki w małym stopniu przypomina mnie, ponieważ życie zmusiło mnie do szybkiego dorastania. Chciałam Cię poinformować, że wygrałaś wlepki + niespodziankę za skomentowanie poprzedniego posta. W celu odebrania nagrody skontaktuj się ze mną poprzez fanpage :) Pozdrawiam ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Jeśli możesz skontaktuj się ze mną na mój email agnieszkakaniuk@gmail.com, ponieważ nie mam konta na FB:)

      Usuń
  20. od tego są książki, żeby pokazywać trudne tematy. już sama okładka przyciąga mnie do tej książki, ma w sobie "to coś". pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy wcześniej nie słyszałam o książce i autorce. Nie zmienia to jednak faktu, że chętnie przyjrzę się bliżej "Przypadkom Agaty W." :)
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo poruszający i emocjonujący dla mnie opis. Niestety bardzo podobnie jest w życiu codziennym. Niektórzy potrafią dźwignąć to co niesie nam życie, niektórzy zostają przez życie zgnieceni...

    OdpowiedzUsuń
  23. Już gdzieś czytałam recenzję o tej pozycji i napisałam wtedy, że raczej nie dla mnie. Teraz u Ciebie napisze to samo. Jakoś... no nie :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Poczekam na wydanie papierowe i chyba ją przeczytam 😍

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie przepadam za trudnymi książkami, wolę te rozrywkowe i zabawne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię trudne tematy i skoro ta książka jest wartościowa to chętnie po nią sięgnę. Jakby nie patrzyć temat samobójstwa nigdy nie będzie łatwy i w prosty sposób usprawiedliwiony, bądź nie, a powody bardzo traumatyczne, więc myślę, że faktycznie książka nie dla każdego.

    OdpowiedzUsuń
  27. Rzeczywiście, ta książka jest bardzo wartościowa, niesie ze sobą ważny przekaz. Również polecam każdemu, bo zmusz do przemyśleń

    OdpowiedzUsuń
  28. Sporo słyszałam na temat tej książki i z chęcią się zapoznam z jej treścią.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  29. Agnieszko, czuje się, że książka zrobiła na Tobie wrażenie, a ja lubię czytać teksty, w których da się odkryć emocje piszącej osoby :) Trudno będzie mi ten tytuł wcisnąć w najbliższe plany czytelnicze, ale będę miała go na uwadze, bo wygląda na to, że to wartościowa lektura.

    Z takich mocno przejmujących książek czytałam jakiś czas temu Kato-tatę autorstwa Halszki Opfer - nie wiem czy znasz, ale to bardzo mocna historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo mi miło,że recenzja Ci się podobała. Zdecydowanie książka wzbudza wiele emocji. Na długo pozostanie w mojej pamięci. Kato-tatę mam w planach już od bardzo dawna, ale jakoś tytuł mi umknął. Dziękuję za przypomnienie.:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  30. Zapisuję tytuł. Lubię takie emocjonalne książki.

    OdpowiedzUsuń
  31. Fenomenalna pozycja! Moim zdaniem każdy powinien ją poznać! :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam w planach książki tej autorki, ale kiedy je przeczytam, nie mam pojęcia. :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Dużo słyszałam o niej dobrego. Może uda mi się znaleźć czas, by ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  34. Chętnie zwrócę uwagę na książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wszystkie Agaty są fajne. Te książkowe też :D

    OdpowiedzUsuń

Przed pozostawieniem komentarza pod postem, zapoznaj się, proszę z polityką prywatności bloga, której szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Polityka prywatności bloga Kocie czytanie i wyraź zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Pozostawiając komentarz, akceptujesz politykę prywatności bloga, a tym samym wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Proszę o kulturę wypowiedzi i podpisywanie się.